007 First Light na pierwszej rozgrywce. Gamingowy James Bond mocno przypomina Hitmana
007 First Light otrzymało pierwszy pokaz rozgrywki. Gra od IO Interactive przypomina Hitmana, ale stawia też mocniej na widowiskową akcję.
Podczas specjalnego State of Play poświęconego grze pokazano pierwszy gameplay z nadchodzącej produkcji o Jamesie Bondzie. 007 First Light to nowe IP od IO Interactive – studia znanego z serii Hitman – i trudno nie zauważyć podobieństw. Stealth, możliwość wyboru wielu ścieżek podejścia do misji czy eksploracja otoczenia od razu przywodzą na myśl poprzednie dzieła duńskiego zespołu.
Hitman spotyka Jamesa Bonda w 007 First Light
W zaprezentowanym fragmencie Bond rozpoczyna misję od infiltracji wystawnego przyjęcia i poszukiwania celu – dokładnie jak Agent 47 w swoich zleceniach. Szybko jednak sytuacja wymyka się spod kontroli, a misja zmienia się w pełną akcji sekwencję. Widzieliśmy między innymi pościg samochodowy, intensywną wymianę ognia na lotnisku oraz scenę, w której 007 wskakuje na startujący samolot, by następnie ratować się skokiem z ogromnej wysokości bez spadochronu.
Twórcy podkreślają, że gra zaoferuje nie tylko skradankę, ale też liczne gadżety i szeroki arsenał, co pozwoli mieszać styl Hitmana z typowo bondowską widowiskowością. Bond może korzystać z zegarka wyposażonego w wiele funkcji, a także z uroków osobistych. Dzięki nim da się blefować i otwierać niedostępne w inny sposób ścieżki. W grze pojawią się także opcje dialogowe, które pozwolą rozwiązywać sytuacje na różne sposoby.
IO Interactive zdradziło, że 007 First Light ma być początkiem nowej serii, rozwijanej podobnie jak Hitman. Każda misja ma dawać graczowi pole do eksperymentowania, a wybory wpływające na przebieg akcji mają zachęcać do wielokrotnego przechodzenia.
Premiera gry została zaplanowana na 27 marca 2026 roku. Dla IO Interactive to ogromna szansa – studio odłożyło serię Hitman na bok, aby skupić się na Jamesie Bondzie. Jeśli 007 First Light powtórzy sukces Agenta 47, fani mogą liczyć na nową długoterminową serię.
Źródło: YouTube
Dziękujemy za wsparcie!