30 gier do 10 zł w wersji na Steam, które warto sprawdzić

Tanie gry w wersji na Steam do 10 złotych. 30 tytułów
PG Exclusive Poradniki
  1. 1000xRESIST – kup za 4,47 zł
  2. Age of Empires: Definitive Edition – kup za 7,92 zł
  3. Besiege – kup za 7,83 zł
  4. Inkulinati – kup za 4,26 zł
  5. Moonlighter: Complete Edition – kup za 6,94 zł
  6. Moving Out – kup za 5,54 zł
  7. My Little Universe – kup za 4,26 zł
  8. Trek to Yomi – kup za 6 zł
  9. Turmoil – kup za 8,22 zł
  10. Unrailed – kup za 7,83 zł

Besiege

Besiege to niezwykle docenione dzieło niezależnego brytyjskiego studia Spiderling, będące unikalnym połączeniem gry logicznej z symulacją. Tytuł opiera się niemalże w całości na fizyce, pozwalając projektować i budować własne machiny oblężnicze. Gracz może tworzyć katapulty, wieże oblężnicze, czołgi, samoloty czy nawet małe roboty, a następnie testować je w kampanii dla jednego gracza lub w trybie zabawy swobodnej. Rozgrywka opiera się w zasadzie na łączeniu bloków i mechanizmów. I sprawdzaniu, co się stanie.

Produkcja oferuje pełnoprawną kampanię składającą się z aż 55 misji, w których gracze zdobywają i niszczą kolejne wyspy oraz ich cywilizacje. Oprócz tego dostępne są tryby piaskownicy i tryb wieloosobowy, w którym można rywalizować albo współpracować z innymi, realizując określone cele lub tocząc olbrzymie bitwy. Silnik fizyki pozwala zarówno na tworzenie imponujących konstrukcji, jak i obserwowanie ich efektownych porażek. Produkcja może pochwalić się bardzo aktywną społecznością – dzięki temu czeka na Was dziesięcioletni dorobek pełen modyfikacji oraz autorskich poziomów. W grze dostępny jest edytor oraz narzędzia do zmiany logiki rozgrywki, co z kolei pozwala nawet zorganizować wyścigi czy gry sportowe.

Trek to Yomi

Trek to Yomi to przygodowa gra akcji w konwencji side-scrollowej platformówki. Za stworzenie tego tytułu odpowiada niezależny deweloper Leonard Menchiari, który współpracował z polskim studiem Flying Wild Hog. Głównym bohaterem jest młody samuraj Hiroki. Po śmierci swojego mistrza przysięga on bronić wioski i jej mieszkańców. Wkrótce jednak staje w obliczu traumatycznej tragedii, która zmusza go do przekroczenia granic życia i śmierci. Jego podróż staje się więc ostatecznie próbą zmierzenia się z własnym losem i dokonania niezwykle ważnego wyboru między obowiązkiem a osobistymi pragnieniami.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Darmowe RPG kradnie z Wiedźmina? Burza wokół świeżej premiery na Steam

Rozgrywka opiera się przede wszystkim na walce z przeciwnikami – zarówno ludzkimi wojownikami, jak i nadprzyrodzonymi istotami. System starć wykorzystuje tradycyjne samurajskie uzbrojenie, a jego prostota sprawia, że akcja pozostaje płynna. Podczas potyczek gracz musi jednak regularnie zwracać uwagę na uniki, blokowanie i odpowiednie kontrataki. Możemy korzystać także z broni dystansowej, takiej jak shurikeny czy łuki. Na tle innych przedstawicieli gatunku Trek to Yomi definitywnie wyróżnia się charakterystyczną oprawą graficzną. Kamera oraz czarno-biała oprawa inspirowane są klasycznymi filmami japońskimi. Wszystkiemu towarzyszy zaś ścieżka dźwiękowa odwołująca się do realiów feudalnej Japonii.

Tanie gry w wersji na Steam do 10 złotych na kolejnej podstronie!

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie