35 gier do 5 złotych. Same perełki z pozytywnymi recenzjami

Tanie gry w wersji na Steam do 5 złotych. 35 różnych tytułów
PG Exclusive Poradniki Promocje
  1. As Dusk Falls – kup za 4,25 zł
  2. Batman: Arkham Asylum (GOTY) – kup za 4,25 zł
  3. Dome Keeper – kup za 4,54 zł
  4. EMPTY SHELL – kup za 4,25 zł
  5. Heretic’s Fork – kup za 4,25 zł
  6. Hexarchy – kup za 4,25 zł
  7. Hob – kup za 4,25 zł
  8. Mediterranea Inferno – kup za 4,25 zł
  9. Moonstone Island – kup za 4,25 zł
  10. My Little Universe – kup za 4,25 zł
  11. Pizza Possum – kup za 4,54 zł
  12. Stray Gods: The Roleplaying Musical – kup za 4,25 zł
  13. Tiny Terry’s Turbo Trip – kup za 4,25 zł
  14. Wall World – kup za 4,25 zł
  15. You Suck At Parking – kup za 4,25 zł

EMPTY SHELL

EMPTY SHELL to survival horror w stylu roguelite z widokiem z góry, którego akcja toczy się w opuszczonym kompleksie badawczym na japońskiej wyspie. Każdy ochotnik podpisuje umowę na udział w „operacji odzysku”, nie mając pojęcia, co naprawdę czeka go w środku. Mówi się, że placówka została opuszczona przed laty, ale już po wejściu staje się jasne, że coś w niej przetrwało.

Po każdej śmierci do akcji wysyłany jest nowy ochotnik, z losowym ekwipunkiem i nowym układem poziomu. Rozgrywka opiera się na eksploracji, oszczędnym korzystaniu z zasobów i walce o przetrwanie w nieprzewidywalnym środowisku. Broń, amunicję i narzędzia trzeba zdobywać samemu, a ograniczony ekwipunek wymusza trudne decyzje, co warto zachować, a co porzucić.

Wrogowie różnią się zachowaniem i sposobem ataku, więc każda konfrontacja wymaga ostrożności i strategii. Ciemność staje się sprzymierzeńcem, ale też zagrożeniem – w niej kryją się zarówno odpowiedzi, jak i koszmar, który uwięził to miejsce w czasie. Kolejne logi, raporty i notatki z lat 50. ujawniają historię pracowników ośrodka i sekret, który doprowadził do jego upadku.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Naziści wracają jako zombie, a cena gry spada do kilku złotych - oszczędzasz 220 zł

My Little Universe

My Little Universe to przygodowa gra akcji z elementami zbieractwa i budowy, w której celem jest odnawianie zniszczonych światów. Kampania prowadzi przez dziewięć mitycznych krain i ponad sześćdziesiąt pięć lochów – od krain inspirowanych mitologią po wrogie, obce planety – pełnych zagadek, skarbów i przeciwników. Całość można przechodzić solo albo w lokalnej kooperacji na podzielonym ekranie dla maksymalnie czterech osób, gdzie wspólne wyprawy i podział ról znacząco przyspieszają odbudowę.

Rozgrywka opiera się zaś na dość prostym rytmie: eksploruj, wydobywaj, ulepszaj, walcz. Surowce i artefakty zdobywane w terenie służą do odtwarzania utraconych obszarów i rozwijania wyposażenia. Z czasem rośnie skala wyzwań – na drodze staje ponad sto pięćdziesiąt typów wrogów, od stworów mitycznych po kosmiczne potworności, dlatego kilof, miecz i siekiera wymagają systematycznych usprawnień, a broń, narzędzia i pancerze można rozwijać o wiele poziomów, by sprostać kolejnym planetom.

Przyjemna dla oka oprawa, a także relaksująca ścieżka dźwiękowa równoważą szybkie tempo zbieractwa oraz starć. Prosta, charakterystyczna estetyka podkreśla radość z podróży i współpracy, a odbudowane fragmenty świata namacalnie pokazują postępy – od pierwszych uderzeń kilofa po wskrzeszenie całych krain.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie