Amouranth w końcu szczerze. Celowo starała się o bany na Twitchu?

Amouranth wypowiada się szczerze na temat swoich banów
Newsy Rozrywka

Kaitlyn „Amouranth” Siragusa w niedawnym wywiadzie powiedziała, co robi aby zdobyć popularność.

Nie da się ukryć, że Amouranth to jedna z najpopularniejszych streamerek na świecie. Grono wiernych fanów przyniosły jej kontrowersyjne występy na Twitchu, a potem na Only Fans oraz X (nowa nazwa Twittera).

W trakcie swojej kariery w mediach społecznościowych, została zbanowana już wiele razy. Można powiedzieć, że jest w tym prawdziwą mistrzynią. Wielokrotnie przekraczała granice, sprawdzając, co jest akceptowalne przez administrację Twitcha, a co nie. 

W niedawnym wywiadzie z Rumble, prowadzący kanał na YouTube „The Quartering”, Amouranth zostałą zapytana o streamerów i streamerki, którzy zostali zbanowani i czy to dobra praktyka, aby celowo ubiegać się o ban, by zyskać popularność. Powiedzmy więc szczerze. Czy to w jej ocenie „dobra marketingowa praktyka”?

Otóż Amouranth twierdzi, że „może mieć” swoje plusy. – Jedyną rzeczą, która może być negatywna to czas trwania. Nigdy nie próbowałam celowo zostać zbanowana, bo po prostu czuję, że może to być ryzykowne i nigdy nie wiadomo, kiedy mogą na Ciebie nałożyć 7-dniowy lub 30-dniowy ban – twierdzi celebrytka.

Zdarzały się bowiem osoby, które dzięki jednemu banowi, zyskiwały na popularności. Ich konto było zablokowane przez wiele dni, ale Amouranth twierdzi, że kiedy zarabiasz na byciu streamerem, nie możesz sobie pozwolić na takie „wpadki”.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  The Division: Definitive Edition nadchodzi? Nowa wersja popularnego hitu Ubisoftu
Robert Ocetkiewicz
O autorze

Robert Ocetkiewicz

Redaktor
Z grami związany już prawie 30 lat, czyli od momentu, kiedy na polskim rynku królowały gry z bazaru, a Mario dostępne było na Pegasusie. Specjalizuje się w grach wyścigowych i akcji, ale nie stroni też od strategii ekonomicznych. W swojej karierze recenzował na łamach serwisów takich jak Interia i Onet oraz publikował w magazynie o grach PlayBox.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie