Nowy przeciek o Assassin’s Creed: Invictus nie wróży niczego dobrego
Według informatora część zespołu ma ostro krytykować Assassin’s Creed: Invictus. Gra ma iść w stronę lekkiej rywalizacji, a w planach pojawia się tryb deathmatch dla 16 graczy.
- NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
- Informator twierdzi, że pracownik projektu ma bardzo negatywnie oceniać Assassin’s Creed: Invictus.
- Według tej relacji podobne nastroje mają dominować w zespole, a entuzjazm ma dotyczyć głównie kierownictwa.
- Gra ma przypominać Fall Guys, a krytyka dotyczy między innymi animacji, oprawy i stylistyki postaci.
- Doniesienia wspominają też o odejściu kluczowego dewelopera oraz o trybie deathmatch dla 16 graczy.
- Projekt ma znajdować się pod skrzydłami Vantage Studios, czyli spółki powiązanej z Tencentem.
Assassin’s Creed przez lata kojarzył się przede wszystkim z kampaniami dla jednego gracza. Jak jednak doskonale wiemy, od dłuższego czasu Ubisoft coraz częściej szuka nowych formuł. Z tego powodu obok dużych odsłon pojawiają się też poboczne projekty. Właśnie w takim kontekście wraca temat Invictus, czyli sieciowego spin-offu zapowiedzianego przy okazji 15-lecia marki.
Assassin’s Creed: Invictus będzie katastrofą? Nowe doniesienia
Nowy przeciek sugeruje spore napięcie wokół Invictusa. Informator xj0nathan twierdzi, że rozmawiał z osobą pracującą przy grze. Według tej relacji pracownik uważa sam pomysł za chybiony i zakłada porażkę projektu. Co więcej, ma też mówić o nastrojach w całym zespole, a nawet o zniesmaczeniu kierunkiem prac. Entuzjazm ma pochodzić głównie od osób z najwyższego szczebla.
W tej samej relacji padają ostre zarzuty dotyczące jakości. Krytyka ma obejmować „absurdalne” animacje, karykaturalne postacie oraz przesadzone efekty dźwiękowe i wizualne. Autor opinii ma też porównywać styl gry do Fortnite i sugerować, że projekt celuje w bardzo młodych odbiorców. Dodatkowo ma wyrażać obawy o mikropłatności i ich wpływ na wydatki graczy.
Doniesienia łączą ten klimat z problemami produkcyjnymi. W tle pojawia się informacja o utracie kluczowego dewelopera, co ma dodatkowo komplikować rozwój. IP ma też podlegać Vantage Studios, czyli wspólnej spółce z Tencentem. Mimo tego, według relacji, sytuacja nie wygląda optymistycznie. Do tego wszystkiego gra ma oferować… tryb deathmatch dla 16 graczy. Warto też odnotować, że przy okazji kasowania sześciu innych tytułów, w tym remake’u Sands of Time, Invictus miał uniknąć cięć.
Źródło: Tech4Gamers
Dziękujemy za wsparcie!