MCU rozwiąże zagadkę z 2021 roku. Marvel i wielka tajemnica

Avengers Doomsday wyjaśni tajemnicę Pierścieni z Shang-Chi
Filmy Filmy i seriale Newsy Newsy

Cztery lata minęły od premiery Shang-Chi i Legenda Dziesięciu Pierścieni, a jedna z największych zagadek Marvela wciąż pozostaje nierozwiązana. Choć film okazał się sukcesem kasowym i krytycznym, a Simu Liu zdobył ogromną sympatię widzów, bohater praktycznie zniknął z MCU. Teraz jednak wiele wskazuje na to, że powróci w kluczowym momencie – i że to właśnie Avengers Doomsday odpowie na pytania, które od dawna nurtują fanów.

Marvel, Dziesięć Pierścieni i ich tajemniczy sygnał

W scenie po napisach Shang-Chi został oficjalnie wprowadzony do grona bohaterów Marvela. Wong, Bruce Banner i Carol Danvers badali jego artefakty, odkrywając, że pierścienie nie przypominają żadnej znanej technologii ani magii. Co więcej, ich użycie aktywowało potężny sygnał, swoisty kosmiczny nadajnik, którego adresata wciąż nie znamy. Ta niewyjaśniona scena miała być trampoliną dla dalszej historii, a zamiast tego stała się symbolem niewykorzystanego potencjału całej fazy MCU.

Teraz sytuacja wydaje się zmieniać. Simu Liu został potwierdzony w obsadzie Avengers Doomsday, co praktycznie przesądza, że wątek pierścieni powróci. To logiczny moment, by Marvel wreszcie wyjaśnił, skąd pochodzą artefakty i komu miały przekazać sygnał. Zignorowanie tego wątku byłoby jawnym zaniedbaniem, które podważyłoby sens sceny po napisach z 2021 roku.

Możliwości interpretacyjne są szerokie. Dziesięć Pierścieni może okazać się reliktami kosmicznej cywilizacji, potężnymi artefaktami powiązanymi z magią, a nawet elementami kluczowymi dla nadchodzącej wojny multiversum. Marvel ma szansę nie tylko rozwinąć mitologię Shang-Chi, ale też spiąć wątki, które od lat wiszą w powietrzu, tworząc most między solowymi filmami a wielkimi wydarzeniami crossoverowymi.

Zobacz też: Serial God of War od Amazona coraz bliżej. Zdjęcia ruszą w marcu

Premiera Avengers Doomsday zaplanowana jest na grudzień 2026 roku. To właśnie wtedy fani mogą doczekać się odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę kryje się w sercu Dziesięciu Pierścieni. Jeśli Marvel zagra to dobrze, Shang-Chi może wreszcie stać się centralną postacią nowej ery uniwersum – tak jak planowano od samego początku.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Naziści wracają jako zombie, a cena gry spada do kilku złotych - oszczędzasz 220 zł

Źródło: comicbook.com

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie