Kultowa platformówka po 28 latach trafiła na PC. Wysoka jakość i ponad 60 fpsów
Legendarne Banjo-Kazooie z Nintendo 64 doczekało się nieoficjalnego portu na PC. Projekt fanów pozwala zagrać w klasyk w wysokiej rozdzielczości i ponad 60 FPS.
- NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
- Banjo-Kazooie zostało przeniesione na PC w formie natywnego portu
- Projekt nosi nazwę Banjo: Recompiled i bazuje na technologii N64: Recompiled
- Gra obsługuje wysokie rozdzielczości, wysokie FPS-y, ultrapanoramę i mody
- Do uruchomienia potrzebny jest oryginalny ROM gry w wersji NTSC 1.0
Fani retro właśnie dostali coś, obok czego trudno przejść obojętnie. Jedna z najlepszych gier ery Nintendo 64, Banjo-Kazooie, została przeniesiona na PC w formie natywnego portu. Nie jest to emulacja ani klasyczny wrapper, tylko pełnoprawna wersja PC, przygotowana przez zespół moderów. Projekt nazywa się Banjo: Recompiled i od razu pokazuje, że mamy do czynienia z czymś więcej niż ciekawostką dla garstki zapaleńców.
Banjo-Kazooie na PC z wysokimi FPS-ami i modami
Banjo: Recompiled wykorzystuje technologię N64: Recompiled, która pozwala na dekompilację kodu gry i ponowne złożenie go jako aplikacji natywnej na PC. Dzięki temu klasyk z 1998 roku zyskuje funkcje, o których na oryginalnym sprzęcie można było tylko pomarzyć. Gra obsługuje wysokie rozdzielczości, płynność powyżej 60 klatek na sekundę, a także ekrany ultrapanoramiczne. Za renderowanie odpowiada RT64, co przekłada się na wyraźniejszy obraz i nowoczesne efekty bez niszczenia oryginalnego stylu.
Co ważne, twórcy zadbali o pełną zgodność z oryginałem. Charakterystyczne przejścia ekranowe, animacje puzzli czy mini-gry działają dokładnie tak, jak na Nintendo 64. Zachowano nawet oryginalny mipmapping, co dla purystów ma spore znaczenie. To port, który nie próbuje „poprawiać” gry na siłę, tylko daje jej nowe życie na współczesnym sprzęcie.
Na uwagę zasługuje również warstwa dźwiękowa. Muzyka i efekty dźwiękowe są identyczne jak w wersji N64, bez problemów z synchronizacją czy zniekształceń. Wszystkie sekwencje, w których dźwięk musi idealnie pasować do obrazu, zostały dopracowane tak, by działały dokładnie jak na oryginalnej konsoli. Do tego dochodzi pełne wsparcie dla modów, co otwiera drogę do dalszych ulepszeń i fanowskich eksperymentów.
Warto jednak jasno zaznaczyć jedną rzecz. To projekt nieoficjalny i nie zawiera żadnych plików gry. Aby uruchomić Banjo: Recompiled, potrzebny jest własny ROM Banjo-Kazooie w wersji North American 1.0. Bez tego gra po prostu nie ruszy. To standard w przypadku takich portów i jasny sygnał, że projekt celuje w archiwizację i entuzjastów, a nie w masowego odbiorcę.
Dla fanów klasyki Nintendo to jednak prawdziwa gratka. Banjo-Kazooie w tej formie pokazuje, jak mogłyby wyglądać oficjalne remastery, gdyby wydawcy naprawdę przykładali się do detali.
Źródło: DSOGaming
Dziękujemy za wsparcie!