Battlefield 6 – druga beta i nowe problemy. Gracze krytykują m.in. małe mapy
Druga otwarta beta Battlefield 6 przyniosła nie tylko nową mapę i tryb Rush, ale również kolejne głosy krytyki ze strony społeczności.
W czwartek informowaliśmy Was o starcie drugiego weekendu otwartej bety Battlefielda 6. Deweloperzy postanowili wprowadzić garść zmian oraz nowości. Okazuje się jednak, że nie wszystko poszło zgodnie z planem. Udostępniono klasyczny tryb Rush oraz nową mapę o nazwie Empire State, aczkolwiek wraz z nimi pojawiły się nowe głosy krytyki ze strony społeczności.
Gracze krytykują tryb Rush i małe mapy w Battlefield 6
Zdecydowanie najwięcej kontrowersji budzi wspomniany tryb Rush, który od lat jest uważany za jeden z najważniejszych elementów serii. W częściach poprzednich kojarzył się raczej ze starciami na dużą skalę z nawet 64 graczami naraz. Jednak w najnowszej części w becie liczbę graczy ograniczono do raptem 12 na 12, co oczywiście diametralnie zmienia całą rozgrywkę. Według wielu fanów tryb po prostu stracił to, co było w nim dotychczas najlepsze i zbyt mocno przypomina szybką wymianę ognia w stylu Call of Duty.
Niezadowolenie nie ograniczyło się jednak wyłącznie do trybu Rush. Pod ostrzałem znalazła się bowiem również mapa Empire State. Sporo graczy uważa, że jest zbyt kompaktowa. Oczywiście, niektórzy posuwają się nieco dalej i bezpośrednio porównują ją do mapy typu Call of Duty, twierdząc, że old-schoolowe poczucie gry w BF-a gdzieś po drodze zniknęło. Pozostaje więc pytanie: dlaczego doszło do takich zmian?
Tutaj ponownie mamy podzielone opinie. Jedni uważają, że jest to celowy ruch Electronic Arts oraz DICE. Gra ma być bardziej dynamiczna i krótsza, dzięki czemu staje się dostępna dla szerszego grona odbiorców. U drugich budzi to obawy – myślą, że w ten sposób seria utraci swoją, bądź co bądź unikalną, tożsamość. Nic jednak nie zmienia faktu, że beta notuje rekordowe liczby graczy. Pomimo krytyki, zainteresowanie tytułem jest ogromne. Nie brakuje także głosów przypominając o tym, że poprzednie Battlefieldy miały z kolei zupełnie odwrotny problem – mapy były zbyt duże i tym samym puste.
Deweloperzy mogą zareagować na opinie społeczności. Nie wiadomo jednak, czy coś z tego wyniknie. Finalna wersja gry może oczywiście wyglądać inaczej, ale wcale nie musi.
Źródło: Polygon
Dziękujemy za wsparcie!