EA na razie nie podniesie cen gier. Dotyczy to też Battlefield 6
EA nie podniesie cen gier powyżej 70 dolarów. Przynajmniej na razie. I na szczęście dotyczy to również oczekiwanego Battlefield 6.
W czasach, gdy kolejne firmy windują ceny gier do niebotycznych poziomów, Electronic Arts postanowiło… nie iść tą drogą. Przynajmniej jeszcze nie teraz. Po ogłoszeniu mocnych wyników finansowych za pierwszy kwartał 2026 roku, EA potwierdziło, że nie planuje przekraczać progu 70 dolarów.
Battlefield 6, The Sims i skate bez cenowego szoku
CEO EA, Andrew Wilson, podczas rozmowy z inwestorami podkreślił, że wydawca już teraz oferuje szeroki wachlarz cen – od modeli free-to-play, przez edycje standardowe, aż po droższe wersje Deluxe. Jego zdaniem to wystarczające na ten moment i żadne „dramatyczne zmiany” nie są planowane. Zamiast tego firma chce dalej oferować „najlepszą wartość” w różnych przedziałach cenowych.
Dla graczy to bardzo dobra wiadomość, szczególnie że EA ma w zanadrzu kilka dużych premier. Battlefield 6 ma przywrócić serii blask i przekonać do siebie dawnych fanów. Premiera otwartej bety zaplanowana jest już na sierpień, a jutro odbędzie się oficjalna prezentacja trybu multiplayer – streamy ruszają jednocześnie w Los Angeles, Paryżu, Londynie i Berlinie.
Decyzja EA może wynikać z chęci dotarcia do jak najszerszego grona odbiorców. Podbijanie ceny przy tak dużej konkurencji (i spadkach zaufania po wcześniejszych odsłonach Battlefielda) mogłoby tylko zaszkodzić nowej odsłonie.
Tymczasem pozostaje tylko trzymać kciuki, że inne firmy pójdą w ślady EA, bo 70 dolców to już i tak wystarczająco dużo.
Źródło: Wccftech
Dziękujemy za wsparcie!