Burza wokół Battlefield REDSEC. Nowy battle royale zmieszany z błotem na Steam
Nowy battle royale Battlefield REDSEC zbiera ostre baty. Recenzje na Steam spadają, a społeczność wskazuje problemy.
Battlefield REDSEC, nowy tryb battle royale z Battlefield 6, zadebiutował na Steam w bardzo trudnych okolicznościach. Gra dość szybko zebrała w większości negatywne recenzje. Aktualnie kategoria to recenzje mieszane – zaledwie około 41% opinii użytkowników jest pozytywnych. Społeczność rozpoczęła masowe wystawianie negatywnych opinii, które nie wynikają jednak z jednego konkretnego problemu.
Battlefield REDSEC pod ostrzałem na Steam
Pierwsze komentarze graczy zwracają uwagę na brak trybu solo, przez co większość osób trafia do rozgrywek z pełnymi, zorganizowanymi składami. Wielu graczy uważa, że taki układ utrudnia rywalizację i znacząco podnosi próg wejścia. Zamiast dynamicznej, samodzielnej zabawy, rozgrywka wymusza współpracę z przypadkowymi towarzyszami, co w przypadku gier tego typu często prowadzi do frustracji.
Drugim punktem zapalnym stała się integracja tygodniowych wyzwań z główną grą Battlefield 6. Dla wielu graczy oznacza to konieczność ponownego losowania wyzwań lub też ewentualnego podjęcia się ich w REDSEC – podczas gdy woleliby pozostać przy standardowych trybach. Część społeczności uznała to za sztuczne wymuszanie zainteresowania nowym modułem.
Nie brakuje też opinii, że REDSEC zbyt mocno przypomina rozwiązania znane z Call of Duty: Warzone. Część fanów spodziewała się bardziej oryginalnego podejścia, charakterystycznego dla serii Battlefield. Choć start battle royale nie wypadł najlepiej, twórcy mogą jeszcze odwrócić sytuację. Studio zapowiedziało, że wraz z kolejnymi aktualizacjami RedSec będzie ewoluować w oparciu o opinie graczy.
Źródło: GameRant
Dziękujemy za wsparcie!