DICE reaguje na krytykę i daje graczom wybór. Chodzi o Battlefield
Fani serii Battlefield to wymagająca społeczność. Nic więc dziwnego, że gdy studio DICE ogłosiło plan odblokowania wszystkich broni dla wszystkich klas w nowej odsłonie gry, internet zawrzał.
DICE posłucha głosów społeczność Battlefield
Dla jednych to zapowiedź swobody i nowoczesnego podejścia. Dla innych tylko zdrada fundamentów serii. Szczególnie mocno oburzył się segment graczy, który od lat budował swoją strategię wokół ograniczeń klasowych. Snajper tylko dla zwiadowcy, karabin maszynowy dla wsparcia, medyk z karabinem szturmowym to nie była przypadkowość, ale system zmuszający do współpracy i świadomych decyzji.
DICE nie pozostało głuche na te głosy. W odważnym, choć ryzykownym ruchu, zapowiedziało, że w otwartej becie pojawią się dwie oddzielne playlisty. Jedna z pełną dowolnością w doborze broni, druga z klasycznym przypisaniem sprzętu do ról bojowych. Gracze zdecydują, która wersja sprawdza się lepiej w praktyce. To nie tylko sposób na złagodzenie konfliktu, ale też próba realnego dialogu z fanami, który rzadko zdarza się w grach na taką skalę.
Choć data premiery bety nie została jeszcze ujawniona, EA potwierdza, że pełna prezentacja nowej gry odbędzie się latem, najpewniej podczas zbliżających się wydarzeń branżowych. Fani mają więc jeszcze chwilę, by przygotować swoje opinie (i broń) na wielki test.
Zobacz też: Świetny survival za darmo na Steam. Ta gra pochłonie was na wiele godzin
Czy Battlefield faktycznie odbije się po kryzysie, jaki spotkał 2042? Tego nie wiadomo. Ale oczekiwania wobec nowej odsłony są ogromne!
Źródło: dualshockers.com
Dziękujemy za wsparcie!