Borderlands 4 pod ostrzałem. Brak dwóch kluczowych opcji na konsolach
Borderlands 4 zadebiutowało na rynku i szybko okazało się, że na konsolach nie oferuje podstawowych ustawień graficznych.
Po sześciu latach przerwy seria Borderlands powróciła w pełnoprawnej odsłonie. Borderlands 4 zadebiutowało 12 września na PC, Xbox Series X/S i PlayStation 5, a 3 października doczeka się także wersji na Switcha 2. Na premierę czekaliśmy długo, jednakże pierwsze reakcje graczy nie są pozbawione krytyki.
Borderlands 4 na konsolach bez kluczowych opcji graficznych
Na komputerach gra pojawiła się odrobinę wcześniej i tam spotkała się z „mieszaną” oceną społeczności Steam. Powodem były głównie problemy z optymalizacją, które mocno utrudniają rozgrywkę. Wersje konsolowe wypadły stabilniej, lecz szybko pojawił się inny problem – brak podstawowych opcji graficznych, które w 2025 roku gracze uważają za standard.
Najwięcej uwagi przyciągnął brak suwaka pola widzenia (FOV). Wersja konsolowa oferuje zaledwie 70 stopni, co skutkuje mocno zawężonym, wręcz klaustrofobicznym kadrem. Wielu graczy przyznaje, że tak ograniczone pole widzenia nie tylko utrudnia zabawę, ale wręcz powoduje objawy choroby lokomocyjnej. W sieci można znaleźć liczne wpisy osób, które musiały przerwać grę już po godzinie.
Drugą krytykowaną kwestią jest brak możliwości wyłączenia efektu motion blur. Rozmycie obrazu podczas ruchu, w połączeniu z intensywną i chaotyczną akcją charakterystyczną dla Borderlands, okazuje się dla części graczy męczące. Obie opcje – FOV slider i przełącznik motion blur – są dziś powszechnie spotykane w wielu grach, co dodatkowo wzmaga frustrację społeczności.
Dyskusje na forach i w serwisach społecznościowych jasno pokazują, że gracze oczekują szybkiej reakcji ze strony Gearbox Software. Brak tych ustawień jest obecnie jednym z głównych tematów w społeczności Borderlands. Wielu fanów liczy, że wkrótce pojawi się stosowna aktualizacja.
Źródło: WindowsCentral
Dziękujemy za wsparcie!