Do Call of Duty trafił przedmiot inspirowany idiotycznym trendem z TikToka

Call of Duty dostało przedmiot inspirowany idiotycznym trendem z TikToka
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

TikTok wydał na świat wiele viralowych idiotyzmów, ale jeden z nich mocno zainspirował twórców Call of Duty. Poznajcie przedmiot „Battle Buddy”!

„Let’s go kill yeah yeah” albo „Ooh battlesuit time gang gang” jako kwestie wypowiedziane beznamiętnym, nawet trochę przerażającym głosem. Do tego dziwaczne miny, wraz z wysuwaniem języka na wierzch. Kojarzy Wam się to z czymś? Być może tak – niedawno pisałem o dość kuriozalnym internetowym trendzie, w którym TikToerzy i TikTokerki udają NPC-ów, zarabiając pieniądze. Dość powiedzieć, że ani to się z NPC nie kojarzy, ani nawet nie jest za bardzo rozrywkowe.

Call of Duty i zestaw dla prawdziwego NPC-a

W każdym jednak razie Activision podłapało ten motyw. Gracze są zdumieni nowym przedmiotem, który możemy przyczepić do naszego karabinu (lub innej broni pozwalającej na przytroczenie cyfrowego dodatku w stylu zegarka). Nazywa się Gwen i jest to „Battle Buddy”, czyli cyfrowy asystent gracza w Modern Warfare II bądź Warzone 2. W trakcie meczów będzie gadał i komentował, zmieniając minę na coraz bardziej niepokojącą.

Wszystko to jednak mocno kojarzy się z trendem z TikToka. Niektóre gwiazdy platformy w stylu PinkyDoll czy Cherry Crush w bardzo dziwny sposób udają NPC-ów z gier, choć nawet nie budzi to za bardzo takich skojarzeń. W każdym razie nowy przedmiot z Call od Duty mówi podobnym głosem, w podobnym tonie i do tego robi podobne miny. Gracze są pewni, że twórcy jawnie wykorzystali popularność takich klipów. Activision oczywiście nie pokusiło się o wymienienie żadnego z czołowych twórców takiej zawartości.

Gracze w dużej części są mocno zaskoczeni nową paczką przedmiotów, w której oprócz „asystenta” znajdziemy też plany broni, parę przedmiotów kosmetycznych i nowy ekran ładowania. Dla niektórych to „koszmarny cringe”, ale inni uważają, że twórcy powinni niejako zaznaczyć wpływ internetowych twórców zawartości, którzy w zasadzie wymyślili tę „stylistykę”.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  Weekendowa wyprzedaż na Steam. Najlepsze okazje
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie