Rosja chce zakazać Call of Duty i zrobić po swojemu. Zbyt często strzela się do Rosjan
Rosyjski polityk chce zakazać Call of Duty i stworzyć własną strzelankę wojenną. Powód jest prosty i bardzo polityczny – w Modern Warfare zbyt często strzela się do Rosjan.
- NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
- W Rosji pojawił się postulat zakazu serii Call of Duty
- Rząd deklaruje wsparcie dla „rodzimego odpowiednika” CoD-a
- W grę wchodzą ulgi podatkowe i wsparcie finansowe dla twórców
- Powodem jest rzekoma „rusofobiczna propaganda” Zachodu
Rosja i gry wideo to duet, który regularnie dostarcza materiału do kronik absurdu, ale tym razem sprawa weszła na wyższy poziom. Jeden z rosyjskich polityków otwarcie wezwał do zakazu serii Call of Duty na terenie kraju, argumentując, że w grach z podserii Modern Warfare gracze niemal zawsze strzelają do rosyjskich żołnierzy. Według niego to nie rozrywka, tylko narzędzie zachodniej propagandy.
Zakaz, propaganda i państwowy shooter z budżetem zamiast Call of Duty
Autorem pomysłu jest Michaił Dielagin, wiceszef komisji polityki gospodarczej Dumy Państwowej. Polityk po skargach obywateli zwrócił się do rosyjskiego regulatora mediów o przeanalizowanie serii Call of Duty i ewentualne jej zablokowanie. Jak stwierdził, dla rosyjskiego gracza jest to „horrendalne doświadczenie”, bo w większości przypadków strzela do własnych rodaków, a pozytywni Rosjanie w fabule to ci, którzy współpracują z Amerykanami lub Brytyjczykami.
Na tym jednak nie koniec. Dielagin zaproponował coś znacznie ambitniejszego – stworzenie dużej, budżetowej strzelanki wojennej w stylu CoD, ale z rosyjskiej perspektywy. Gracz miałby wcielać się w żołnierza rosyjskiej armii lub wywiadu, a przeciwnikami byliby przedstawiciele „nieprzyjaznych krajów”, w tym Ukrainy, USA, Wielkiej Brytanii czy Francji.
Rosyjskie Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego potwierdziło, że jeśli pojawi się taki projekt, państwo jest gotowe go wesprzeć. Mowa o bardzo konkretnych zachętach! W tym obniżonym podatku dochodowym dla firm, niższych składkach ubezpieczeniowych oraz częściowym zwolnieniu z VAT. Szacowany koszt produkcji rosyjskiego odpowiednika Call of Duty to nawet 10 miliardów rubli, czyli około 130 milionów dolarów, co bez państwowej pomocy byłoby poza zasięgiem lokalnych studiów.
To kolejny przykład, jak gry wideo stają się narzędziem narracji politycznej. Rosja już wcześniej rozważała stworzenie narodowego silnika gier po wycofaniu się zachodnich firm w 2022 roku, choć projekt ostatecznie porzucono ze względu na koszty. Teraz temat wraca, tyle że w formie militarnego shootera z jasnym przekazem ideologicznym.
Źródło: PC Gamer
Dziękujemy za wsparcie!