To miał być godny spadkobierca Dino Crisis. Pierwszy exclusive PS5 mocno krytykowany

Code Violet na PS5 zebrało mocne baty – fala krytyki po premierze
Newsy PS5

Code Violet miało wykorzystać głód na klimaty w stylu Dino Crisis. Jednak po premierze recenzje wskazują na rozczarowanie, a lista zarzutów szybko rośnie.

  • NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
  • Code Violet to ekskluzywna gra na PS5, która zadebiutowała 10 stycznia 2026 roku.
  • Choć produkcja miała budzić skojarzenia z Dino Crisis, entuzjazm szybko opadł po premierze.
  • Przyczyną są mieszane recenzje, które uderzają głównie w fabułę oraz toporne mechaniki.
  • Ofiarą krytyki padła także męcząca eksploracja oraz system walki.
  • Recenzenci wytykają też liczne problemy techniczne, które psują odbiór.

Wczoraj – 10 stycznia 2026 roku – na konsolach PlayStation 5 zadebiutowała gra Code Violet. To akcyjniak z elementami survival horroru, który budził głównie skojarzenia z serią Dino Crisis. Za stworzenie produkcji odpowiada zespół TeamKill Media, znany przede wszystkim z Quantum Error. I chociaż produkcja zapowiadała się naprawdę obiecująco, po premierze bardzo szybko okazało się, że rzeczywistość jest zupełnie inna.

Premiera ekskluzywnej gry PS5 – Code Violet zbiera baty

Bycie pierwszą grą ekskluzywną dla PlayStation 5 to łatka, która budzi przede wszystkim spore oczekiwania. Gra, którą Teamkill Media zapowiedziało niemal rok temu miała budzić skojarzenia ze słynnym Dino Crisis. Po kilku dniach od premiery entuzjazm wyraźnie jednak osłabł. Wspomniana łatka gry ekskluzywnej dla PS5 została zastąpiona przez łatkę jednej z pierwszych dużych wpadek na PS5 w 2026 roku.

W serwisach Metacritic oraz OpenCritic produkcja uzyskała wynik wynoszący około 40 punktów na 100 możliwych do zdobycia. Krytyka uderza w historię, która wypada blado, a także w mechaniki, które często działają topornie. Pojawiają się też zarzuty o zmarnowany potencjał systemu walki i męczącą eksplorację. Do tego tempo ma nie przyspieszać nawet wtedy, gdy gracz brnie dalej w fabułę.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Wciągająca strategia za darmo w Epic Games Store

Na papierze pomysł brzmiał zachęcająco. Gra łączy klimat science fiction i horror, mieszając intensywną akcję z przetrwaniem. Jednak wykonanie nie trzyma poziomu, więc, siłą rzeczy, pozostałe elementy też tracą sens. Choć są dobre momenty, tak problemy techniczne i reszta wad utrudniają polecenie gry komukolwiek. W efekcie fani, którzy liczyli na duchowego następcę Dino Crisis, nie dostają tego, na co czekali.

Źródło: Tech4Gamers

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie