Cyberpunk 2077 jest dziś lepszy dzięki fatalnej premierze? Ciekawa obserwacja twórców

Cyberpunk 2077
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Dziś Cyberpunk 2077 to gra, którą wielu stawia za wzór odbudowy reputacji. Ale jak przyznaje samo studio CD Projekt Red, paradoksalnie nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie katastrofalny debiut w 2020 roku.

Porażka Cyberpunk 2077 położyła fundamenty pod… sukces

Gdy Cyberpunk 2077 zadebiutował w grudniu 2020 roku, miała to być rewolucja. Zamiast tego gracze otrzymali grę pełną błędów, niedokończonych mechanik i złamanych obietnic. Tytuł zniknął ze sklepów cyfrowych, a gracze dostali zwroty bez żadnych pytań. Dla CD Projekt Red był to moment kryzysu, który na długo zapisał się w historii branży. Głównie jako przykład tego, jak spektakularnie może rozminąć się hype z rzeczywistością.

Ale studio nie odwróciło się od problemu. Przez kolejne miesiące, a nawet lata, deweloperzy ciężko pracowali, by naprawić grę i spełnić obietnice dane fanom. Systemy walki, sztuczna inteligencja, stabilność, zawartość, wszystko zostało przebudowane lub ulepszone. Punktem kulminacyjnym tej drogi była premiera dodatku Phantom Liberty i późniejsze wydanie Cyberpunk 2077: Ultimate Edition, które zebrały entuzjastyczne recenzje.

W rozmowie z The Mirror, Charles Tremblay wiceprezes ds. technologii w CD Projekt Red przyznał, że mimo bólu i wstydu związanego z premierą, to właśnie ona zmusiła studio do stworzenia gry, która dziś może śmiało „przejść próbę czasu”. „Gdyby premiera poszła po naszej myśli, być może gra nie byłaby dziś tym, czym jest. Włożyliśmy w nią wtedy całą naszą energię i to uczyniło ją lepszą, niż pierwotnie zakładaliśmy”, powiedział Tremblay.

Zobacz też: Najlepsza strzelanka 2025 roku na PS5 w promocji! Teraz musicie zagrać

Co ciekawe, posiadacze Nintendo Switch 2 byli chyba największymi szczęściarzami. Otóż ominął ich cały ten chaos. Na nowej konsoli gra zadebiutowała dopiero jako dopracowana wersja Ultimate Edition, wzbogacona o unikalne funkcje, jak sterowanie ruchem, obsługę ekranu dotykowego czy tryb Joy-Con jako mysz.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  PlayStation Plus dorzuca kolejne bonusy. Dwa ekskluzywne pakiety

Źródło: gonintendo.com

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie