Gracze zdecydowali. Starfield to największe rozczarowanie w historii
Kosmiczna epopeja od Bethesdy miała być wielkim powrotem i flagowym tytułem Xboxa. Dziś gracze mówią jednym głosem: Starfield to najbardziej przereklamowana gra generacji. Zgadzacie się?
Gracze nie zostawiają suchej nitki na Starfield
Gdy Starfield zapowiadano jako „Skyrima w kosmosie”, oczekiwania poszybowały w niebotyczne rejony. Bethesda obiecywała setki planet, epicką historię, ogromną swobodę i przełomowe doświadczenia RPG. Marketing rozkręcono do maksimum, z koncertami Imagine Dragons w tle, a gracze liczyli na prawdziwą next-genową przygodę. Niestety, rzeczywistość okazała się dużo bardziej przyziemna. A teraz fani coraz częściej nazywają Starfield największym rozczarowaniem obecnej generacji gier.
W internetowej dyskusji na forum ResetEra użytkownicy zostali zapytani o tytuł, który najbardziej zawiódł ich oczekiwania. Starfield błyskawicznie znalazł się na czele listy. Komentarze nie pozostawiają złudzeń: „To nie jest zła gra, ale nijaka”, „nie ma tam ani jednej rzeczy, która by mnie zaskoczyła” piszą fani. Choć gra działa technicznie sprawnie i oferuje solidną porcję zawartości, brakuje jej duszy i iskry, które sprawiały, że wcześniejsze gry Bethesdy stawały się kultowe.
Gracze skarżą się, że eksploracja jest płaska i powtarzalna, walka szybko staje się monotonna, a historia nie potrafi wciągnąć na dłużej. Starfield miał być czymś świeżym, a finalnie sprawia wrażenie generycznego RPG-a przebranych w kosmiczny kostium. Nawet momenty takie jak lądowanie na planetach czy bitwy w przestrzeni, które miały być „wow”, w praktyce nie robią większego wrażenia.
Zobacz też: Legendarny FPS, czyli DOOM. To od niego wszystko się zaczęło
Bethesda jednak nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Gra wciąż jest rozwijana, a według zapowiedzi wkrótce może pojawić się także na PlayStation 5. Czy świeże otwarcie na nowej platformie pomoże Starfieldowi zyskać drugie życie? Być może. Ale jedno jest pewne – w branży, gdzie hype potrafi windować oczekiwania pod samiuśkie niebo, brak wyrazistości może okazać się największym grzechem. A Starfield, jak na razie, pozostaje bardziej gwiezdnym mirażem niż spełnioną obietnicą.
Źródło: tech4gamers.com
Dziękujemy za wsparcie!