Abonament Xbox Game Pass: Czy wyższa cena oznacza większą wartość?

Xbox Game Pass zgarnął perełkę z 96% pozytywnych ocen | Newsy - PlanetaGracza
PG Exclusive Publicystyka

Microsoft zszokował społeczność graczy, ogłaszając restrukturyzację swojego flagowego abonamentu Xbox Game Pass. Usługa, dotychczas chwalona za bezkonkurencyjną relację ceny do oferowanej wartości, wprowadza trzy nowe, zróżnicowane plany – Essential, Premium i Ultimate, którym towarzyszy kontrowersyjna i bolesna dla portfeli użytkowników podwyżka cen. Najbardziej drastyczny skok dotyczy planu Ultimate, który drożeje o 50%, przekraczając psychologiczną barierę. Czy nowe benefity i rozszerzone biblioteki faktycznie uzasadniają ten krok, czy też Game Pass przestaje być „dealem” i staje się po prostu drogim obowiązkiem?

Spis treści:

  1. Rewolucja Xbox Game Pass: Więcej benefitów, kontrowersyjne ceny
  2. Xbox Game Pass Ultimate – nowa cena poraża
  3. Xbox Game Pass Premium: Nowy próg, stara cena
  4. Xbox Game Pass Essential: Kosztem PC i małą biblioteką
  5. Xbox Game Pass był tani. Ale to przeszłość

Rewolucja Xbox Game Pass: Więcej benefitów, kontrowersyjne ceny

Xbox Game Pass od 2017 roku był synonimem rewolucji, oferując graczom dostęp do setek gier za stałą, przystępną miesięczną opłatą. Microsoft słusznie chwalił się rosnącym zaangażowaniem i satysfakcją, ale ogłoszona 1 października 2025 roku aktualizacja wzbudziła gorzkie uczucia. Firma, tłumacząc zmiany chęcią zapewnienia większej elastyczności i wartości, faktycznie wprowadza cennik, który każe graczom precyzyjniej kalkulować opłacalność subskrypcji.

Nowa struktura z planami Essential, Premium i Ultimate teoretycznie oferuje większy wybór. W praktyce jednak, dla wielu stałych klientów, oznacza ona konieczność płacenia znacznie wyższych kwot za utrzymanie dotychczasowego poziomu usług lub rezygnację z części przyzwyczajeń. Dotychczasowi abonenci Ultimate czują się najbardziej poszkodowani, gdyż ich miesięczna opłata skacze do 114,99 zł, co stanowi 50-procentowy wzrost.

Wprowadzona przez Microsoft narracja o „spotykaniu graczy tam, gdzie są” i oferowaniu planów dopasowanych do stylu gry spotyka się z sceptycyzmem. Wiele osób zastanawia się, czy tak znacząca podwyżka jest rzeczywiście podyktowana dostarczeniem większej wartości, czy raczej monetyzacją rosnącej popularności i uzależnienia graczy od usługi. Krytycy wskazują, że Game Pass, który miał być demokratyzacją dostępu do gier, staje się luksusem.

Automatyczne przeniesienie dotychczasowych abonentów do nowych wariantów (Core do Essential, Standard do Premium, Ultimate pozostaje w Ultimate) minimalizuje logistyczne problemy, ale nie łagodzi frustracji. Wielu graczy otwarcie deklaruje, że przy nowych cenach rozważy rezygnację z subskrypcji lub przejdzie na niższe, bardziej ograniczone plany, co podważa deklarowaną elastyczność i wybór.

Xbox Game Pass Ultimate – nowa cena poraża

Plan Ultimate, w nowej cenie 114,99 zł/miesiąc, jest największym źródłem oburzenia. Microsoft uzasadnia tę podwyżkę wprowadzeniem Fortnite Crew i Ubisoft+ Classics, a także ulepszeniem strumieniowania w Xbox Cloud Gaming do 1440p i zwiększeniem liczby premierowych tytułów (ponad 75 rocznie). Pytanie brzmi: czy dodatki te są warte tak drastycznej podwyżki?

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Następca Xboksa ma przypominać peceta. Nowe doniesienia

Choć Fortnite Crew i Ubisoft+ Classics mają nominalną wartość, wielu graczy, którzy nie są fanami tych konkretnych gier lub posiadają już tytuły Ubisoftu, postrzega te „benefity” jako sztuczne zawyżanie ceny. Ulepszenie chmury do 1440p jest miłe, ale nie rewolucyjne dla większości użytkowników konsol. W efekcie, plan Ultimate, choć nadal oferuje dostęp do premier takich jak Call of Duty: Black Ops 7, jest postrzegany przez część społeczności jako przesadnie drogi.

Przy miesięcznym koszcie na poziomie 114,99 zł, Game Pass Ultimate generuje roczny wydatek rzędu ponad tysiąca złotych. Stawia to użytkowników przed dylematem: czy nie lepiej jest kupować pojedyncze gry, które są faktycznie interesujące, zamiast płacić taką sumę rocznie za usługę, której wykorzystuje się jedynie ułamek? Argument o oszczędnościach staje się coraz bardziej chwiejny, a Game Pass zamienia się w zobowiązanie, które wymaga „grindowania” gier, aby się zwróciło.

Zobacz też: Forza Horizon 6 – złe wieści dla posiadaczy PS5

Dodatkowym elementem są ulepszone nagrody Rewards z Xbox, pozwalające na zdobycie do $100 rocznie w Sklepie. Chociaż kwota wydaje się kusząca, jest to zwrot, a nie obniżka. Gracz musi aktywnie korzystać z usługi i wydawać pieniądze na dodatki lub gry spoza katalogu, aby zmaksymalizować tę korzyść. Ostatecznie, Ultimate to najbogatsza oferta na rynku, ale jej cena sprawia, że jest to propozycja wyłącznie dla najbardziej intensywnie grających i najmniej wrażliwych na koszty użytkowników.

Xbox Game Pass Premium: Nowy próg, stara cena

Plan Premium, wyceniony na 54,99 zł/miesiąc (utrzymując dotychczasową cenę Standard), staje się ironicznym „nowym mainstreamem”. Oferuje dostęp do ponad 200 gier, w tym hitów takich jak Diablo IV i Hogwarts Legacy, a co najważniejsze – nowe tytuły Xboxa w ciągu roku od premiery (z wyłączeniem Call of Duty). To kompromis, który pozwala na dostęp do dużej biblioteki i grania w chmurze bez ponoszenia kosztów Ultimate.

Zobacz też: Quentin Tarantino przyznaje, że ten film nim wstrząsnął

Jednak to, co w Ultimate jest dostępne w dniu premiery, w Premium trafia do biblioteki dopiero po upływie roku. Dla graczy, którzy chcą grać w hity na czas, ten plan, mimo tej samej ceny, jest de facto gorszy niż stary Standard, który był często postrzegany jako furtka do taniego ulepszenia do Ultimate. Fakt, że abonenci Premium mają krótsze czasy oczekiwania na strumieniowanie niż Essential, ale wciąż gorsze niż Ultimate, podkreśla sztuczną segmentację.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Xbox odpalił niespodziankę. Nowa gra w Game Pass bez zapowiedzi

Xbox Game Pass Essential: Kosztem PC i małą biblioteką

Plan Essential, następca Core, kosztujący 36,99 zł/miesiąc, ma być najłatwiejszym wejściem do świata Game Pass. Oferuje dostęp do ponad 50 gier na konsolach, PC i w chmurze oraz dostęp do online multiplayer. Jest to fundamentalny plan dla osób, które potrzebują multiplayera i dostępu do podstawowej, wyselekcjonowanej biblioteki.

Mimo włączenia grania w chmurze, 50 gier to dramatycznie mała liczba w porównaniu do 200 gier w Premium czy 500+ w Ultimate. Dla graczy przyzwyczajonych do potężnej biblioteki Game Pass Essential jest celowym i wyraźnym ograniczeniem, które ma zachęcić do przejścia na droższe plany. Co więcej, chociaż Microsoft oficjalnie nie zlikwidował PC Game Pass, jego cena również wzrosła. Essential to po prostu „podstawowy dostęp” do multiplayera i małej biblioteki gier, który nie oddaje ducha hojności, z jakiej słynął Game Pass.

Xbox Game Pass był tani. Ale to przeszłość

Nowa struktura Game Pass to strategiczne posunięcie Microsoftu, mające na celu zwiększenie zysków. Wprowadzone zmiany, choć obiektywnie wzbogacają najdroższy plan, czynią go jednocześnie zaporowo drogim dla masowego odbiorcy. Plan Premium wydaje się najbardziej zrównoważony, ale z rocznym opóźnieniem w dostępie do premier Xboxa. Essential zaś jest niczym więcej niż „opłatą za online” z bonusem w postaci garstki gier.

Game Pass przechodzi transformację z usługi oferującej bezprecedensową wartość na drogą usługę premium. Społeczność graczy stoi przed trudnym wyborem: zaakceptować drastyczne podwyżki i zracjonalizować „wartość” nowych benefitów, czy powrócić do kupowania gier pojedynczo. Microsoft zaryzykował utratę reputacji na rzecz wyższych przychodów. Czy gracze to zaakceptują, czy masowo zrezygnują z abonamentu? Czas pokaże.

Zobacz też: Prototype powraca? Zaskakująca aktualizacja zwiastuje coś nowego

Czy uważacie, że 50-procentowa podwyżka cen dla Game Pass Ultimate, nawet przy włączeniu Ubisoft+ Classics i Fortnite Crew, jest uzasadniona, czy to po prostu sygnał, że złote czasy taniego abonamentu dobiegły końca? Nie da się ukryć, że czasy super opłacalności tego abonamentu minęły. A przynajmniej przybrały zupełnie inną forę. Jeszcze niedawno za kilkadziesiąt złotych na miesiąc mieliśmy kompletny dostęp do tych gier w bibliotece na PC i konsolach Xbox. Teraz sprawa bardzo mocno się skomplikowała. Kto z was planuje dalej opłacać wariant Ultimate?

Źródło: Opracowanie własne

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie