Kojima nie chciał, żeby Death Stranding 2 było aż tak dobre. Ale jest
Kojima chciał kontrowersji, ale wyszło arcydzieło. Death Stranding 2 dostało 90/100, a deweloper jest tym bardzo pocieszony, a przynajmniej tak twierdzi.
Jak się okazuje, twórca Death Stranding 2 miał nadzieję na bardziej kontrowersyjny odbiór swojego nowego dzieła. Jednak gra okazała się po prostu zbyt dobra. Mimo prób „zepsucia” jej balansu, średnia na Metacritic wynosi 90/100, a Kojima… ostatecznie jest zadowolony.
Kojima próbował, aby Death Stranding 2 bardziej podzieliło
Podczas londyńskiego przystanku światowego touru Death Stranding 2, Kojima odpowiedział na pytanie Geoffa Keighleya o to, jak czuje się z ocenami. Odpowiedź była krótka i konkretna: „Cieszę się z ocen, dziękuję”. Publiczność przyjęła to entuzjastycznie, a twórca natychmiast zapytał widzów, czy grają już w jego tytuł.
W tym samym wydarzeniu pojawili się także aktorzy i muzycy związani z grą, Norman Reedus, Léa Seydoux, Caroline Polachek i zespół CHVRCHES, który zagrał koncert wspólnie z Woodkidem. Właśnie ten ostatni zdradził wcześniej, że Kojima czuł się przerażony dobrym odbiorem gry w testach i nakazał zmiany, bo „ludzie lubią ją za bardzo, czyli coś jest nie tak”.
Jeszcze przed premierą Kojima deklarował, że nie interesuje go tworzenie rzeczy powszechnie lubianych. Chciał czegoś kontrowersyjnego, co wzbudzi skrajne emocje. „Nie chcę odtwarzać czegoś, co już istnieje na świecie. Chcę stworzyć coś nowego” – mówił wtedy.
Ostatecznie jednak nawet on musiał przyznać, że sukces i uznanie krytyków mają swój urok. Skoro nawet Kojima zaakceptował perfekcję, to może coś jest na rzeczy.
Źródło: PushSquare
Dziękujemy za wsparcie!