W Diablo 2 Resurrected będzie co robić po premierze. Blizzard o nowej zawartości

Diablo II: Resurrected - gracz zemścił się na zdradzieckich kompanach
PC PS4 PS5 Switch Xbox Series Xbox Series S XOne

Zbliżamy się do premiery Diablo 2 Resurrected i Blizzard co rusz raczy nas nowymi informacjami i zwiastunami. Tym razem deweloperzy odnieśli się do kwestii wsparcia gry po jej premierze.

Choć nie ma co liczyć na dodatki zmieniające podstawy rozgrywki, nie musicie się martwić o nowe przedmioty, zadania i eventy. Blizzard będzie rozwijał grę, ale póki co skupia się na dostarczeniu na rynek solidnej podstawy.

(W odniesieniu do popremierowego rozwoju gry – red. ) Zdecydowanie czekaliśmy na tego typu rzeczy. Mnóstwo rzeczy, które nie zmieniłyby niczego fundamentalnie, ale które można by po prostu dodać. Chcieliśmy zbudować mocne fundamenty, zanim zaczniemy uderzać w trzecią i czwartą warstwę (zawartości gry – red. ). Z pewnością mamy wiele pomysłów, ale teraz upewniamy się, że mamy dobrze przygotowaną podstawę gry. Odblokowaliśmy całą zawartość związaną z rankedami (drabinkami rankingowymi – red. ) i możemy to robić w trybie dla pojedynczego gracza i bez rankedów. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, gdy gra wejdzie na rynek, jeśli chodzi o balans, nowe przedmioty i tak dalej.

– komentuje deweloper Blizzard dla GameRant

Nie jest to też wielkie zaskoczenie. Gry hack and slash rozwijają skrzydła właśnie po debiucie i nic dziwnego, że nawet remake Diablo 2 otrzyma solidne, popremierowe wsparcie.

Jest jednak za wcześnie, aby Blizzard ujawniał szczegóły tego, co nadejdzie po wydaniu gry. Premiera zaplanowana jest na 23 września i to chwilę przed nią powinniśmy poznać więcej konkretów.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  Blizzard chce powrócić do StarCrafta. W formie, której nikt się nie spodziewał
Jakub Stremler
O autorze

Jakub Stremler

Redaktor
Popkulturowy kombajn lubujący się w literaturze weird fiction, filmowych horrorach, dobrej muzyce i grach wszelkiego rodzaju. Po godzinach studiuje game design i pielęgnuje pasję do sportu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie