The Office mogło zarobić kolejny miliard. Rainn Wilson o anulowanym projekcie

Dlaczego spin off The Office o Dwighcie nigdy nie powstał?
Filmy i seriale Newsy

Serial The Office wciąż pozostaje jednym z największych fenomenów popkultury, a losy jego bohaterów nadal budzą ogromne emocje. Jak się okazuje, uniwersum mogło zostać rozbudowane o produkcję poświęconą Dwightowi Schrute’owi, co zdaniem odtwórcy tej roli, Rainna Wilsona, przyniosłoby stacji NBC gigantyczne zyski. Aktor szacuje, że przez odrzucenie projektu sieć straciła szansę na zarobienie dodatkowego miliarda dolarów.

The Office mogło zarobić fortunę

Rainn Wilson w niedawnej rozmowie podzielił się przemyśleniami na temat anulowanego spin offu zatytułowanego The Farm. Projekt miał skupić się na życiu ekscentrycznego sprzedawcy papieru i jego rodziny prowadzącej farmę buraków oraz agroturystykę. Aktor jest przekonany, że chociaż serial prawdopodobnie nie dorównałby poziomem oryginalnemu The Office, to z pewnością stałby się hitem. Jego zdaniem miliony fanów, którzy wielokrotnie oglądali produkcję matkę, z ciekawością sięgnęliby również po spin off. Wilson uważa, że The Farm byłoby solidną i zabawną komedią, która znalazłaby swoją publiczność, a dla stacji NBC stałaby się prawdziwą żyłą złota, przynosząc zyski sięgające nawet miliarda dolarów.

Pomysł na serial został nawet przedstawiony widzom w formie tak zwanego pilota backdoorowego, czyli odcinka wplecionego w ostatni sezon The Office. Mimo to projekt nigdy nie otrzymał zielonego światła. Wilson wyjaśnił, że powodem tej decyzji była zmiana kierownictwa w stacji NBC. Nowi decydenci mieli zupełnie inną wizję ramówki i chcieli inwestować w duże, efektowne produkcje wielokamerowe, które przypominałyby formatem kultowych Przyjaciół. W tamtym czasie nie byli w ogóle zainteresowani rozwijaniem świata The Office, co z perspektywy czasu wydaje się ogromnym błędem strategicznym. Aktor ze smutkiem przyznał, że informację o anulowaniu projektu przekazał fanom jeszcze przed emisją pilotażowego odcinka.

Co ciekawe, historia The Office i stacji NBC jest pełna podobnych niedocenionych szans. Wilson twierdzi, że władze sieci tak naprawdę nigdy w pełni nie rozumiały fenomenu serialu. Dopiero po latach, gdy produkcja trafiła na platformę Netflix i zaczęła generować miliardy obejrzanych minut, szefowie NBC uświadomili sobie, jak potężną marką dysponują. Niestety było już za późno, aby powrócić do pomysłu na The Farm, który mógł podtrzymać zainteresowanie fanów i stać się kolejnym wielkim sukcesem komercyjnym. Ta sytuacja doskonale pokazuje, jak krótkowzroczne decyzje biznesowe potrafią zaprzepaścić olbrzymi potencjał twórczy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Jeden z najlepszych FPS-ów w historii za jedyne 5,25 zł. Wersja na Steam

Zobacz też: Największe premiery w Xbox Game Pass na 2025 rok

Przy okazji rozmowy na temat spin offu, Wilson poruszył również kwestię kontrowersyjnego humoru, z którego słynęło The Office. Przyznał, że wiele żartów przedstawionych w serialu było opartych na postaciach pozbawionych wrażliwości, a nawet rasistowskich czy seksistowskich, co w pewnym sensie stanowiło zwierciadło dla części amerykańskiego społeczeństwa. Aktor zastanawiał się, czy taka produkcja mogłaby powstać we współczesnym środowisku medialnym. Jego zdaniem, choć humor serialu był niezwykle zabawny i trafnie punktował pewne postawy, to dzisiaj musiałby zostać zrealizowany w zupełnie inny sposób, aby sprostać obecnym standardom wrażliwości społecznej.

Źródło: deadline.com

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie