DOOM odpalony na drukarce do paragonów. Kolejny szalony pomysł
Doom uruchomiony na drukarce paragonów? Youtuber Bringus Studios przerobił przemysłowego Epsona M287D na „monitor”, który wyświetla grę na papierze termicznym.
Na pierwszy rzut oka wygląda to jak kolejny internetowy żart, ale cały projekt okazał się zaskakująco skomplikowany. Drukarka, którą Bringus Studios rozebrał na części, kryła w środku pełnoprawny komputer z procesorem Intel Atom, 4 GB RAM i dyskiem 500 GB. Problemem był jednak zasilacz, który nie radził sobie z jednoczesną pracą modułu drukującego i komputera. Dopiero mocniejszy układ i ręczne modyfikacje kabli pozwoliły odpalić sprzęt na dobre.
Doom i Half-Life odpalone na rolce papieru
Aby jakakolwiek gra mogła pojawić się na wydrukach, youtuber musiał stworzyć własny program konwertujący obraz do czarno-białych klatek i wysyłający je bezpośrednio do drukarki. Wymagało to precyzyjnego ustawienia jasności, ponieważ zbyt ciemne ujęcia groziły przegrzaniem głowicy termicznej. Do środka trafił dodatkowy wentylator, który miał zapobiegać wyłączaniu mechanizmu w trakcie druku.
Pierwszą grą, która poszła na ruszt, był oczywiście Doom. Rezultat? Rozgrywka zamieniła się w coś na kształt ekstremalnie powolnego pokazu slajdów. Każda reakcja pojawiała się na papierze dopiero po około czterech sekundach, a rolka znikała w zastraszającym tempie. Jak stwierdził sam twórca, „tak tu siedzę i gapię się na ścianę… o! Jest korytarz!”.
Co jednak najciekawsze, mimo absurdalnych warunków udało się pokonać kilku przeciwników i przejść fragment poziomu. Jeszcze lepiej wypadły testy z Half-Life’em. Wydruki przypominały zdjęcia z aparatu GameBoya drukowane na jego miniaturowej drukarce, co youtuber uznał za wyjątkowo urokliwe.
Projekt Bringus Studios to dowód na to, że granice kreatywności modderów i entuzjastów retro sprzętu nadal potrafią zaskoczyć. Doom na drukarce paragonów zdecydowanie nie jest praktyczny, ale jako techniczny eksperyment wypadł imponująco.
Źródło: YouTube
Zdjęcie główne: Kadr z filmu – YouTube
Dziękujemy za wsparcie!