Techland wbija szpilę w branżowym gigantom. „Patch 60 fps? Ktoś każe Ci za to płacić?”

Dying Light - walka z uzbrojonym mężczyzną - PG
PS5 Xbox Series Xbox Series S

Twórcy Dying Light nareszcie zdradzili nieco więcej informacji na temat next-genowej aktualizacji tworzonej z myślą na PS5. Na szczęście gracze nie będą musieli wydać ani złotówki, jeśli posiadają już wydanie na PS4.

Choć temat wydania Dying Light na PS5 przewijał się w ubiegłym miesiącu, teraz w sieci pojawiła się kolejna oficjalna informacja na ten temat prosto od samego Techlandu. Firma została zapytana przez gracza na Twitterze, czy będzie trzeba płacić za aktualizację do wydania na piąte PlayStation. Poniżej możecie przeczytać odpowiedź:

Patch 60 fps? Oczywiście, że będzie darmowy, ktoś każe Ci za to płacić?

– pisze Techland w odpowiedzi na Twitterze

Techland najpewniej jest świadomy tego, że jednak sporo firm praktykuje pobieranie opłat za next-genowe patche. Najwidoczniej rodzime przedsiębiorstwo w ten sposób żartuje z takich sytuacji, a przynajmniej taka jest moja interpretacja powyższych słów.

Warto mieć na uwadze, że skoro twórcy pierwszego Dying Lighta myślą już o sposobie dystrybucji omawianej aktualizacji, niekoniecznie musi zostać sporo czasu do wprowadzenia jej w życie. Mam nadzieję, że nastąpi to szybciej niż później. Zdecydowanie mogłoby to podnieść sprzedaż tytułu jeszcze przed świętami, aby każdy, kto jeszcze nie ograł „jedynki”, mógł to zrobić na PS5 i przygotować się do premiery „dwójki”, która odbędzie się 4 lutego 2022 roku.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  PS Plus Extra w lutym 2026. Sprawdź, co może zniknąć z katalogu
Michał Wieczorek
O autorze

Michał Wieczorek

Redaktor
Od najmłodszych lat pasjonat game devu i miłośnik gier Nintendo. Oprócz tego hobbistycznie kolekcjonuje dużo niepotrzebnych, geekowskich gadżetów. Co drugi weekend student game designu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie