Dying Light: The Beast bez mikropłatności. Techland uczy się na błędach

Dying Light: The Beast bez mikropłatności | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PC PS5 Xbox Series

Techland nie popełni drugi raz tego samego błędu. Dying Light: The Beast ma być grą bez mikrotransakcji i walut premium.

Po krytyce za wirtualne waluty w Dying Light 2, twórcy zapowiadają, że nowa odsłona będzie ich całkowicie pozbawiona.

Sprawdź koniecznie: Dying Light: The Beast przesunięte. Nowa data premiery

Koniec z płaceniem za kosmetykę w Dying Light: The Beast

Dying Light 2 miało swoje momenty, ale po premierze wielu graczy poczuło się rozczarowanych, szczególnie po wprowadzeniu mikropłatności i specjalnej waluty. Gracze musieli kupować ją w paczkach o stałej wartości, co prowadziło do sytuacji, w której płacono więcej, niż było trzeba. To wywołało niezłą burzę i mocno podkopało zaufanie do Techlandu.

Teraz jednak ma być inaczej. Tymon Smektała, dyrektor serii, potwierdził w odpowiedzi na pytanie fana, że Dying Light: The Beast nie będzie zawierać mikrotransakcji ani walut premium. Studio wyciągnęło wnioski i chce powrócić do korzeni – czyli do uczciwej, singlowej rozgrywki bez nachalnego monetyzowania.

Dying Light: The Beast zapowiada się przy tym całkiem konkretnie. Gra początkowo miała być dodatkiem do drugiej części, ale rozrosła się do pełnoprawnego tytułu z 40-godzinną kampanią. Powróci znany z jedynki Kyle Crane, a twórcy celują w mniejsze, ale bardziej dopracowane otwarte lokacje.

Techland nie kryje pewności siebie. Nawet delikatnie wbija szpile w konkurencję, w tym Assassin’s Creed: Shadows. Trudno się dziwić, skoro fani domagali się powrotu do korzeni i otrzymają grę bez typowo „korporacyjnych” zagrywek. Czy to wystarczy, by zmazać winy poprzednika? Przekonamy się po premierze.

Źródło: Tech4Gamers

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  To jedno z moich ulubionych RPG, a mało kto o nim pamięta. Remaster o wiele taniej niż na Steam
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie