Dying Light: The Beast przesunięte. Nowa data premiery
Premiera Dying Light: The Beast przesunięta. Techland potrzebuje jeszcze kilku tygodni na dopracowanie swojej nowej produkcji.
Zła wiadomość dla fanów Kyle’a Crane’a, ale… też nie aż tak zła. Dying Light: The Beast ukaże się 19 września, ale studio zapewnia, że te cztery tygodnie to inwestycja w jakość.
Dying Light: The Beast niemal gotowe, ale…
Dying Light: The Beast miało ukazać się w sierpniu, ale Techland zdecydował się przesunąć premierę o dokładnie cztery tygodnie. Powód? Klasyka – potrzebne jest więcej czasu na ostatnie szlify. Deweloperzy chcą mieć pewność, że oddadzą graczom dopracowaną, świetnie zbalansowaną i dopieszczoną produkcję. Brzmi znajomo, ale tym razem może faktycznie chodzić o detale.
Zespół pisze otwarcie, że odpowiedzialność jest ogromna – to ma być najlepszy Dying Light w historii. Po fali entuzjastycznych zapowiedzi od mediów i twórców internetowych, studio nie chce zawieść. Słowa takie jak „projekt z duszą” i „przerażający survival horror” podkręciły oczekiwania, a sami twórcy twierdzą, że są rozczuleni pozytywnym odbiorem.
Co jeszcze trzeba poprawić? W planach jest balans rozgrywki, dopracowanie interfejsu, fizyki, animacji i scenek przerywnikowych. To drobiazgi, ale, jak piszą twórcy, to właśnie te rzeczy decydują, czy gra jest dobra, czy rewelacyjna.
Na pocieszenie, latem nie zabraknie nowości. Już w przyszłym tygodniu pojawi się aktualizacja dotycząca brutalności (czyli krwi i flaków), a podczas tegorocznego Gamescomu w hali 6 będzie można sprawdzić demo. No i, jak zapowiada Techland, powróci też Bober the Beaver.
Źródło: Techland
Dziękujemy za wsparcie!