Elden Ring i soulslike to nie tylko umieranie. „Wszyscy borykamy się z problemami” – wyjaśnia twórca

Elden Ring ma otrzymać o wiele więcej rzeczy, zapewnia Miyazaki
PC PS4 PS5 Xbox Series Xbox Series S XOne

Czy Elden Ring, Dark Souls i wiele innych pozycji polega wyłącznie na umieraniu? Ich twórca jest zupełnie innego zdania. Być może znajdziemy w nich cząstkę… jego samego.

Elden Ring bije rekordy, a główny twórca gry postanowił wypowiedzieć się na temat samej idei tego typu produkcji.

Elden Ring i soulslike to nie tylko umieranie

Hidetaka Miyazaki udzielił wywiadu dla New Yorker, w którym wypowiedział się na temat przystępności gier From Software. Co zaskakujące, postanowił… przeprosić niektórych graczy, dla których próg wejścia w soulslike jest za wysoki. Jego zdaniem jest to jednak świetne odzwierciedlenie tego, jak wygląda samo życie.

Miyazaki dorastał w biednej dzielnicy miasta Shizuoka w Japonii. To tam nasiąkał różnego rodzaju dziełami z kategorii fantasy. Jako dziecko nie znał angielskiego, a książki tylko w takim języku dostępne były w lokalnej bibliotece. Nie stać go było za zakup własnych, przetłumaczonych opowiadań, więc oglądał ilustracje i dopowiadał sobie do nich historię. Po studiach dołączył do amerykańskiej firmy IT po to, aby móc płacić za studia swojej młodszej siostry.

Właśnie wtedy koledzy polecili mu zagranie w ICO. Dla niego była to niemal idealna reminiscencja czasów dzieciństwa, gdy samemu układał historię z ilustracji książek. Legendarna gra natchnęła go na tyle, że postanowił szukać szczęście w gamedevie.

Miyazaki zainspirował się własnym życiem?

Znalazł pracę w dość „obskurnym” From Software, czyli studiu, które wówczas borykało się z mnóstwem problemów. Wszystkie dotyczyły raczkującego projektu dark fantasy. Miyazaki objął pieczę nad tą pozycją i przepisał ją od nowa. Postawił na nieco europejski, gotycki klimat. Do tego opracował niezwykle ryzykowny pomysł na to, aby gracz po śmierci cofał się do początku etapu, stracił progres, a przeciwnicy odradzaliby się na swoich pozycjach. Nie jest, co prawda, pierwszy raz, gdy ktoś użył tego pomysłu, ale pierwszy raz, gdy ktoś zestawił go z tak ambitnym RPG w takim wydaniu i z tak charakterystycznym stylem samej rozgrywki. Tytuł skończył jako Demon’s Souls, które zdobyło uznanie krytyków, ale to właśnie graczom spodobał się kuriozalny pomysł najbardziej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Polska gra z wiedźmińskim DNA w ogromnej promocji. 145 zł taniej niż na Steam

Nic dziwnego, że Miyazaki kontynuował tradycję tej gry, a From Software stworzyło duchowego następcę, czyli Dark Souls. Ten początek burzy znamy doskonale – obecnie tytuł ten jest jednym z najważniejszych RPG-ów w historii, a samo From są jednymi z liderów japońskiego gamedevu.

Zauważacie tu pewien wzór? Miyazaki nie miał lekko w życiu i sam musiał przezwyciężyć niejedno (jak praktycznie każdy inny człowiek). Dokładnie taka sama idea „przezwyciężania i podnoszenia się po porażce” przyświeca gatunkowi soulslike. Miyazaki jednak niechętnie odpowiada na takie domysły.

Nie powiedziałbym, że historia mojego życia, mówiąc górnolotnie, wpłynęła na sposób, w jaki tworzę gry. Bardziej trafnym sposobem patrzenia na to jest rozwiązywanie problemów. W życiu codziennym wszyscy borykamy się z problemami. Znalezienie odpowiedzi jest zawsze satysfakcjonujące. Ale w życiu niewiele rzeczy daje nam takie odczucia.

– wyjaśnił Miyazaki w rozmowie z New Yorker

Słowa projektanta wydają się wybitnie ambitnym usprawiedliwieniem poziomu trudności jego gier. Ciężko się jednak z nim nie zgodzić. Gdzieś tam z tyłu głowy zapewne zawsze będę miał tę analogię, gdy będę próbował zmierzyć się z własnymi demonami pokonać jednego z bossów w Elden Ring.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie