Dragon Ball Daima: Gohan miał wrócić z nową formą. Co się stało?
Fani Dragon Ball Daima byli rozczarowani brakiem Gohana, ale okazało się, że jego nowa forma była zaprojektowana na wypadek, gdyby postać miała się pojawić. Co poszło nie tak?
Akira Toriyama zaprojektował nową formę Gohana – dlaczego jej nie zobaczyliśmy w Dragon Ball Daima?
Gohan zyskał ogromną popularność w serii Dragon Ball, ale fani, którzy oczekiwali go w anime Dragon Ball Daima, byli rozczarowani jego brakiem. Choć wydawało się, że postać nie ma miejsca w tej odsłonie, jak się okazało, Akira Toriyama zaprojektował nową formę Gohana w wersji mini, która miała się pojawić w serialu. Zgodnie z dokumentacją pierwszego odcinka, był to plan awaryjny, który ostatecznie nie został zrealizowany.
Produkcja Dragon Ball Daima nie uwzględniła Gohana, co zostało wyjaśnione przez Goku, który wspomniał, że jego syn jest nieobecny, ponieważ poświęca czas nauce. Choć nie zobaczyliśmy Gohana w anime, Akio Iyoku z Capsule Corporation Tokyo ujawnili, że Toriyama stworzył projekt postaci w razie potrzeby. To świadczy o tym, że początkowo rozważano jego obecność, a decyzja o jego ostatecznym wykluczeniu zapadła później w trakcie produkcji.
Decyzja o rezygnacji z Gohana i Videl w Dragon Ball Daima była zaskakująca, biorąc pod uwagę, że projekt miał na celu uczczenie 40-lecia mangi Dragon Ball. Zamiast tych postaci, w anime pojawili się inni bohaterowie, w tym Hercule Satan, który, jak się wydaje, miał większą wagę w tej produkcji niż kluczowe postacie z rodziny Son Gohana.
Po zakończeniu produkcji zespół Dragon Ball Daima przyznał, że może warto było wprowadzić Gohana, choćby w formie cameo. Co ciekawe, Toriyama zaprezentował nową formę Gohana, ale decyzja o jej wykorzystaniu została ostatecznie odłożona na bok. To daje wrażenie, że seria straciła szansę na prawdziwe świętowanie swojego dziedzictwa, a fani mogą poczuć się zawiedzeni tym, jak projekt rozwinął się w kierunku bardziej komercyjnym.
Zobacz też: Satanistyczny slasher nadchodzi! Zobacz trailer
Co to oznacza dla przyszłości projektu?
Wyjątkowy status Dragon Ball w popkulturze mógł sugerować, że Daima miało być pełnoprawnym świętem serii, ale brak Gohana i Videl w głównych rolach budzi kontrowersje. Ostateczna decyzja o wykluczeniu tych postaci może być interpretowana jako rozczarowanie dla osób, które liczyły na większą głębię fabularną i szerszą obecność kultowych bohaterów.
Możliwe, że przyszłość Dragon Ball Daima zależy od reakcji fanów, którzy mogą oczekiwać lepszego wykorzystania postaci w nadchodzących projektach, szczególnie jeśli chodzi o nową formę Gohana, która – mimo że niewykorzystana – pozostaje jednym z najbardziej oczekiwanych elementów w tym uniwersum.
Źródło: screenrant.com
Dziękujemy za wsparcie!