Gra za darmo dla fanów staroszkolnej akcji w stylu karate
Street Karate 3 jest dostępne jako gra za darmo na IndieGala. Klasyczny beat em up wraca w pełnej prostocie i oferuje czystą uliczną rozpierduchę dla fanów starej szkoły gier akcji.
Street Karate 3 trafiło właśnie do puli darmowych produkcji na IndieGala i można je przypisać w kilka sekund. To tytuł, który nie udaje niczego ponad to, czym jest. Wchodzisz na ulicę, lecisz przed siebie i okładasz napotkanych przeciwników. Do tego dorzucono kilka współczesnych pomysłów, więc całość jest prostsza od klasyków, ale jednocześnie całkiem dynamiczna i przystępna.
Darmowy beat em up z IndieGala
W Street Karate 3 wcielasz się w wojownika, który ma do pokonania fale wrogów stojących mu na drodze. Gra stawia na szybkie pojedynki, proste kombinacje ciosów i sporą liczbę ataków specjalnych. Twórcy dorzucili rzuty, kopnięcia z wyskoku i różne chwyty, które pozwalają tworzyć własny rytm walki. Każda potyczka wprowadza coś nowego, więc mimo powtarzalności typowej dla gatunku da się tu znaleźć trochę taktyki.
Drugą ważną częścią rozgrywki jest wykorzystywanie broni, które leżą na mapach. Czasem trafisz na pręt, czasem na nóż, a czasem na inne improwizowane narzędzia, które pomagają skrócić walkę. Wrogowie potrafią być natrętni, więc te dodatki dają przewagę, choć nie można na nich polegać cały czas. Gra wymaga też pilnowania zdrowia, zarządzania leczeniem i wyczucia dystansu, bo każde potknięcie kończy się szybkim powrotem na początek starcia.
Najmocniejszym elementem Street Karate 3 jest ultimate strike. To specjalna umiejętność służąca do odrzucania przeciwników, gdy sytuacja staje się naprawdę niebezpieczna. Nie da się jednak spamować tej techniki, więc trzeba używać jej rozważnie. Całość uzupełnia prosty progres i możliwość dostosowania stylu walki. Gra nie jest duża, ale daje kilka godzin czystej rozwałki i działa jak solidny, darmowy przerywnik.
A najlepsze jest to, że po przypisaniu zostaje na koncie na zawsze. Bez opłat, bez haczyków i bez konieczności instalowania launchera. IndieGala ponownie dorzuciła coś lekkiego i dynamicznego, co fani klasycznych mordobić mogą od razu ściągać do swojej kolekcji.
Źródło: IndieGala
Dziękujemy za wsparcie!