Gracze kupują coraz mniej gier. „Hiperentuzjaści” utrzymują rynek

Gracze kupują coraz mniej gier. Jest drogo i się nie opłaca | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PC PS4 PS5 Switch Switch-2 Xbox Series XOne

Większość graczy kupuje mniej niż dwie gry rocznie. Nowy raport pokazuje, że branżę napędza garstka najbardziej zaangażowanych fanów.

Według danych Circany, opublikowanych przez analityka Mata Piscatellę, ponad 60% graczy w Stanach Zjednoczonych kupuje nie więcej niż dwie nowe gry w ciągu roku. Z kolei tylko 14% użytkowników nabywa przynajmniej jeden tytuł miesięcznie. Wyniki pochodzą z raportu „Future of Video Games” za trzeci kwartał 2025 roku i pokazują, jak bardzo rynek opiera się dziś na wąskiej grupie entuzjastów.

Hyper enthusiast, price-insensitive players are really keeping things going, especially in the non f2p gaming space.According to Circana's Q3 2025 Future of Games, only 4% of US video game players buy a new game more often than once per month, with a third of players not buying any games at all.

Mat Piscatella (@matpiscatella.bsky.social) 2025-10-02T16:54:18.096Z

Gracze kupują rzadziej, ale wydają więcej

Jak tłumaczy Piscatella, coraz więcej osób gra w tzw. „gry wieczne” – darmowe produkcje rozwijane przez lata, takie jak Fortnite, Roblox czy Genshin Impact. Dla milionów graczy to wystarczające doświadczenie, które skutecznie zastępuje potrzebę kupowania nowych premier. Do tego dochodzi pogarszająca się sytuacja gospodarcza i wzrost cen gier AAA, co sprawia, że wielu użytkowników wybiera darmową rozrywkę.

Z raportu wynika też, że to tzw. „hiperentuzjaści” utrzymują rynek gier premium przy życiu. Są to gracze, którzy regularnie kupują wszystkie duże tytuły, edycje kolekcjonerskie i droższe akcesoria. To właśnie z myślą o nich powstają kontrolery premium, konsole w wersjach Pro czy gry za ponad 300 zł. Piscatella podkreśla, że ta niewielka grupa, często mniej wrażliwa na ceny, odpowiada za dużą część przychodów z tradycyjnej sprzedaży.

Tymczasem głównym źródłem zysków w branży stają się mikrotransakcje. Przykładowo Sony przyznaje, że dziś zarabia więcej na zakupach w grach niż na pełnoprawnych premierach. Właśnie dlatego koncern intensywnie inwestuje w produkcje typu live service, które przyciągają graczy na dłużej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Informacje o premierze Marvel's Wolverine. Gra ma wąskie okno, musi ominąć GTA VI

Choć liczba kupowanych gier maleje, całkowite wydatki na granie rosną. Branża coraz bardziej przesuwa się w stronę modelu, w którym zamiast wielu nowych premier liczy się jeden tytuł rozwijany latami.

Źródło: Push Square

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie