Dlaczego rezygnujemy z grania? Ten powód dotyczy połowy z nas
Nowe badanie opublikowane przez firmę PlaySafe ID ujawnia, jak ogromnym problemem stało się oszukiwanie w grach multiplayer. Aż 42% graczy przyznaje, że przynajmniej raz rozważało całkowite porzucenie tytułu z powodu zalewu cheaterów. Raport pokazuje też, że problem ma charakter samonapędzającego się zjawiska, które wpływa zarówno na doświadczenie graczy, jak i na wyniki finansowe twórców. Czy gry wideo mają duży problem?
Gry wideo tracą przez cheaterów, ale jak bardzo?
Według danych PlaySafe ID aż 80% graczy zetknęło się z oszustwami w grach, a ponad połowa widzi je co najmniej raz w miesiącu. To zjawisko dotyka praktycznie każdej dużej produkcji online – od Counter-Strike’a 2 po betę Battlefield 6, w której raporty o cheatowaniu pojawiły się już po kilku godzinach testów. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że aż 62% graczy przyznało, że kiedykolwiek poczuło pokusę, by samemu spróbować cheatów, a 25% odczuwa to często. To efekt mechanizmu „jeśli nie możesz ich pokonać, dołącz do nich”, który może prowadzić do dalszego rozprzestrzeniania się problemu.
Raport wskazuje również, że 79% graczy chciałoby, aby kary dla oszustów wykraczały poza pojedynczą grę i obejmowały całe platformy, uniemożliwiając im szybki powrót na serwery dzięki nowym kontom. Z perspektywy biznesowej walka z cheaterami również ma sens – 55% graczy deklaruje mniejszą skłonność do kupowania mikrotransakcji w grach, w których problem jest powszechny. Dla wydawców oznacza to realne straty finansowe.
Zobacz też: Wiedźmin i Hogwarts Legacy w jednej grze. Zagracie za darmo
PlaySafe ID podkreśla, że potrzebne są bardziej zdecydowane, globalne działania przeciwko oszustwom, zanim gry warte dziś 70–80 dolarów będą traciły grywalność już w dniu premiery. Jeśli sytuacja się nie zmieni, multiplayer w obecnym kształcie może w przyszłej dekadzie stracić zaufanie dużej części graczy.
Źródło: dualshockers.com
Dziękujemy za wsparcie!