Half-Life 3 w „finalnej” fazie rozwoju. Nie, nie żartuję
HLX, czyli (rzekomo) Half-Life 3 może być już na ostatniej prostej. Ale na razie lepiej wstrzymać przysłowiowe konie i za bardzo się nie hype’ować.
Kiedy pojawiają się duże aktualizacje do Counter-Strike 2 i Deadlocka, wiadomo, co nadciąga – powrót szperaczy w kodzie Source 2. No i tak też się stało. W sieci znów zawrzało za sprawą dwóch znanych postaci: GabeFollowera i Tylera McVickera. Obaj rzucili nowe informacje, które mogą sugerować, że tajemniczy projekt HLX, często uznawany za Half-Life 3, naprawdę istnieje. Ale uwaga – mówimy tu o przeciekach, więc dystans obowiązkowy.
Half-Life 3 na ostatniej prostej
Zacznijmy od tego, co znaleziono. Po raz kolejny wracają tematy fizyki termodynamicznej, pojazdów, zaawansowanej AI czy systemów opartych na grawitacji. Do tego dynamiczny wiatr mający wpływać na rozgrywkę oraz – uwaga – powrót thumperów i antlionów, czyli klasyków z uniwersum Half-Life. Kod gry jest obecnie intensywnie refaktoryzowany i dokumentowany, co może oznaczać, że spora część projektu już jest ukończona i szykowana na ostatnie szlify.
GabeFollower twierdzi nawet, że HLX jest w takim stadium, że część pracowników została oddelegowana do innych zadań. Nie dlatego, że projekt się sypie, ale że nie są już potrzebni, bo swoje zrobili. Do tego plotka głosi, że w grze mogą pojawić się bronie niekorzystające z klasycznego hitscanu, czyli trajektorie pocisków będą zależeć od warunków grawitacyjnych w danym miejscu.
McVicker dodaje, że w przypadku każdej innej firmy uznałby to wszystko za oznakę końcowej fazy dewelopmentu. Ale że to Valve, to lepiej się nie nakręcać. Firma znana jest z wiecznego przekładania i anulowania projektów, a przeciek to nie zapowiedź.
Czy to faktycznie Half-Life 3? A może po prostu coś w stylu VR-owego Alyxa, tylko bardziej szalone? Tego nie wie nikt.
Źródło: Reddit
Dziękujemy za wsparcie!