Jak pokonać Master Chiefa? Halo Infinite z easter eggiem dla fanów Metal Gear Solid

halo infinite x metal gear solid
PC Xbox Series Xbox Series S XOne

Trepy w Halo Infinite na wiele sposobów chcą pokonać Master Chiefa. Jeden z nich bardzo wyraźnie kojarzy się z legendarnym Metal Gear Solid.

Sposób, którego nie powstydziłby się Psycho Mantis!

Halo Infinite z nawiązaniem do Metal Gear Solid

Najnowsza część Halo kontynuuje tradycję serii. Ponownie mamy do czynienia z wieloma komediowymi wstawkami, które powodują lekki uśmiech na naszych twarzach. Niektóre odzywki żołnierzy czy wrogów wydają się do bólu przesadzone, ale jest w tym coś pięknego.

Część kwestii dialogowych wyraźnie odwołuje się jednak do popkultury, w tym do innych gier wideo. Na poniższym filmiku możemy przekonać się, w jaki sposób trepy chcą zabić Master Chiefa.

Wrogowie dyskutują o metodzie pokonania ich największego koszmaru, czyli głównego bohatera gry. „Czekaj, wiem! Musimy po prostu podłączyć kontroler do gniazda drugiego gracza!” – wymyśla jeden z nich. Problem w tym, że ich plan raczej się nie powiedzie. Szybko zdają sobie sprawę, iż w nowych Xbox-ach nie ma żadnego „gniazda dla drugiego gracza”.

Jeżeli graliście w Metal Gear Solid z 1998 roku, z pewnością pamiętacie przebijający czwartą ścianę i powodujący ciarki na naszych plecach geniusz Kojimy. W trakcie walki z Psycho Mantisem zaczynał on czytać nasze dane z dysku twardego, udowadniając, że wie o nas wszystko i zna nasz każdy ruch. Rozwiązaniem było podłączenie kontrolera do gniazda drugiego gracza, co uniemożliwiało mu odczyt danych.

Przypominamy, że tryb multiplayer Infinite dostanie niedługo sporo nowej zawartości!

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  Space Marine 2 w tak niskiej cenie, że szkoda nie brać. Wciągająca, solidna przygoda
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie