Absurd na PS5: Halo debiutuje przed Killzone. Fani są w szoku

Killzone powróci — ale nie tak, jak byśmy tego chcieli...
Newsy PS5

To jeden z tych zwrotów akcji, których nikt się nie spodziewał. Ogłoszenie Halo: Campaign Evolved na PS5 wywołało falę dyskusji, ale jeden z najpopularniejszych komentarzy dotyczy… Killzone. Fani PlayStation nie mogą uwierzyć, że seria, która miała zdetronizować Master Chiefa, wciąż jest niedostępna na PS5, podczas gdy jej największy rywal właśnie wkracza na platformę Sony.

Ironia losu: Halo na PlayStation przed trylogią Killzone

Ogłoszenie przez Microsoft i Sony, że Halo: Campaign Evolved (prawdopodobnie nowa wersja lub remaster Halo: Combat Evolved) trafi na konsolę PS5, było sporym zaskoczeniem. Jednak w mediach społecznościowych równie głośno, co o samej premierze, mówi się o ironii tej sytuacji. Jeden z fanów, prowadzący konto poświęcone serii Killzone, opublikował post, który stał się viralem: „Uświadamiasz sobie, że Halo oficjalnie trafi na PS5 przed oryginalną trylogią Killzone”. Post zdobył ponad 57 tysięcy polubień, niemal tyle samo co oficjalne ogłoszenie PlayStation.

Ten komentarz doskonale oddaje frustrację części społeczności PlayStation. Seria Killzone, stworzona przez Guerrilla Games (twórców Horizon), przez lata była pozycjonowana jako flagowy FPS Sony i bezpośrednia odpowiedź na Halo. Niektóre magazyny branżowe wprost nazywały ją „Halo Killerem”. Tymczasem, mimo upływu lat od premiery PS5, żadna z trzech głównych odsłon Killzone (Killzone, Killzone 2, Killzone 3) nie jest dostępna natywnie na najnowszej konsoli Sony. Nie ma ich w PS Store, nie ma remasterów, nie ma portów.

Jedynym śladem serii Killzone na PS5 jest izometryczny spin-off z PSP, Killzone Liberation, który trafił do katalogu klasyków w ramach abonamentu PS Plus Premium na początku tej generacji. To jednak marne pocieszenie dla fanów, którzy chcieliby ponownie przeżyć epickie starcia ISA z Helghastami z głównych odsłon cyklu w lepszej jakości na nowym sprzęcie. Brak zainteresowania Sony odświeżeniem tej niegdyś kluczowej marki jest dla wielu niezrozumiały.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Jedyna taka cyberpunkowa przygoda. Aż 85% rabatu w PS Store, tylko za 17,10 zł

Sytuacja, w której Master Chief – ikona Xboxa i największy rywal Killzone – debiutuje na PlayStation 5, podczas gdy bohaterowie własnej, ekskluzywnej serii Sony pozostają uwięzieni na starszych konsolach, jest dla wielu fanów absurdalna i symboliczna. Nikt na początku tej generacji nie przewidziałby takiego scenariusza. Czy premiera Halo na PS5 skłoni Sony do refleksji i przypomnienia sobie o Killzone? Czas pokaże.

Źródło: pushsquare

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie