Horizon 3 ma już idealny sposób na zakończenie jej historii. Co z Aloy?
Czy historia Aloy musi zakończyć się śmiercią, by była zapamiętana? Niekoniecznie. Twórcy Horizon mogą pójść śladem Wiedźmina i pozwolić swojej bohaterce odejść z godnością. Bez dramatów, z sercem i przyszłością dla całej serii.
Horizon niczym Wiedźmin
Fani Horizon wiedzą jedno: Aloy to nie tylko wojowniczka, ale symbol nadziei w świecie, który ledwo przetrwał zagładę. Gdy coraz więcej przecieków i teorii sugeruje, że w Horizon 3 jej historia dobiegnie końca, wielu z nas zastanawia się: czy naprawdę musi umrzeć? Odpowiedź może być prostsza i piękniejsza, niż się wydaje. Zamiast dramatycznego pożegnania, Guerrilla Games mogłoby pozwolić jej po prostu… odejść, i przekazać pochodnię komuś nowemu.
CD Projekt Red pokazało, że można zamknąć epokę jednej postaci i otworzyć drzwi dla kolejnej, bez odcinania przeszłości. Geralt z Rivii, choć odszedł na dalszy plan, wciąż jest obecny, wspierając swoją następczynię Ciri. Ten model „zmiany warty” działa, bo nie kasuje emocjonalnych więzi graczy z bohaterem. Właśnie na tym może skorzystać Horizon. Aloy nie musi umierać – może stać się mentorką, przewodniczką, kimś, kto wspiera nową bohaterkę zza kulis.
Naturalną kandydatką jest Beta, genetyczna bliźniaczka Aloy, która w Forbidden West przechodzi widoczną przemianę. Jej rozwój może być sercem kolejnej odsłony serii, pod warunkiem, że odnajdzie w sobie siłę i głos. Alternatywą są znajome twarze: lojalny Erend, nieustraszona Talanah albo. zaskakująco, dziecko Varl i Zo, które mogłoby być wychowywane przez Aloy i dorastać w cieniu jej legendy. Każda z tych postaci niesie w sobie potencjał, by poprowadzić graczy przez nową erę Horizon.
Zobacz też: Ta gra kosztowała prawie 200 złotych, teraz kupicie ją za 4. Świetna przygoda na PC
Zamiast kolejnej epickiej śmierci, Horizon 3 może postawić na coś dojrzalszego, odejście z wyboru. Aloy mogłaby zdecydować się na spokojniejsze życie po ocaleniu świata, wspierając młodszych bohaterów swoją wiedzą i doświadczeniem. Takie zakończenie nie tylko byłoby satysfakcjonujące, ale też głęboko ludzkie. Bo czasem największym bohaterstwem nie jest poświęcenie życia, ale oddanie go innym – by to oni mogli kontynuować walkę, już po nowemu.
Źródło: gamerant.com
Dziękujemy za wsparcie!