Hytale to pierwsza tak poważna konkurencja dla Minecrafta. Twórcy przewidują ponad milion graczy na start

Hytale startuje dziś we wczesnym dostępie
Newsy PC

Po burzliwych latach Hytale wreszcie debiutuje dziś na rynku we wczesnym dostępie. Twórcy przewidują ogromne zainteresowanie.

  • NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
  • Dziś – 13 stycznia 2026 roku – na rynku debiutuje gra Hytale we wczesnym dostępie.
  • Twórcy poinformowali, że przedsprzedaż ma pokryć kolejne dwa lata produkcji. Spodziewają się także ponad miliona graczy w dniu startu.
  • Projekt wraca do pierwotnej wizji z 2018 roku. Gracze mogą jednak spodziewać się błędów – deweloper zaznacza, że produkcja znajduje się w stanie niedokończonym.
  • Prawa do marki wróciły do założyciela studia, a zespół urósł do ponad 50 osób.

Pewnie niektórym ciężko w to uwierzyć, ale Hytale wreszcie dotarło do mety. Dziś produkcja debiutuje na rynku we wczesnym dostępie. Deweloperzy przewidują ogromne zainteresowanie projektem w dniu premiery. Poinformowali również o znakomitych wynikach przedsprzedażowych.

Premiera gry Hytale we wczesnym dostępie

Hytale będzie dostępne wyłącznie na komputerach osobistych na oryginalnym launcherze. Tytuł nie debiutuje na platformie Steam. Założyciel studia Hypixel, Simon Collins-Laflamme, przekazał, że przedsprzedaż już teraz zabezpiecza finansowanie kolejnych dwóch lat prac. Jednocześnie zapowiedział długoterminowe wsparcie projektu. W sprzedaży funkcjonowały trzy warianty – Standard za 23,99 dolara, Supporter za 41,99 dolara oraz Founder’s za 83,99 dolara, czyli w przybliżeniu ok. 95 zł, 170 zł i 340 zł.

Gra celuje w połączenie sandboksa z elementami RPG. Stawia na proceduralny świat, budowanie „blok po bloku”, a także na narzędzia do tworzenia skryptów i minigier. Modowanie ma wystartować od razu, jednak zespół zaznacza, że część rozwiązań wymaga dalszego rozwoju. Co ważne, twórcy nie ukrywają, że to wczesny dostęp – na starcie pojawią się braki oraz błędy.

Warto też wspomnieć o trudnej historii produkcji. Riot Games przejęło studio w 2020 roku, natomiast w listopadzie oddało prawa do gry z powrotem Collinsowi-Laflamme. Po tej zmianie twórca zaczął odbudowywać ekipę, a obecnie zespół ma ponad 50 osób. Dodatkowo publicznie krytykował wcześniejszy kierunek prac, gdzie skupienie na silniku miało spowolnić rozwój samej rozgrywki. Teraz studio chce nadrabiać stracony czas szybkim tempem aktualizacji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Darmowy prezent dla fanów Sonica już w PS Store. Gracze są zachwyceni

Źróło: IGN/IGN

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).