Najgorszy film w historii? Ice Cube zdradza, że powstał bez… reżysera

Ice Cube zdradza kulisy War of the Worlds. Filmowa katastrofa
Filmy i seriale Newsy

Film War of the Worlds z Ice Cube’em, który zadebiutował na Prime Video w sierpniu 2025 roku, szybko stał się obiektem kpin i brutalnych recenzji. Z oceną 4% na Rotten Tomatoes i 2,5/10 na IMDb, produkcja znalazła się na liście potencjalnych kandydatów do Złotych Malin. Teraz Ice Cube dzieli się szczegółami, które stoją za tym, co poszło nie tak podczas kręcenia tego filmu – nakręcono go w zaledwie 15 dni, bez reżysera, a wszystko to miało miejsce w trakcie pandemii COVID-19.

Film War of the Worlds z Ice Cube – produkcja stworzona w 15 dni bez reżysera i z tragicznymi recenzjami

War of the Worlds to nowoczesna interpretacja klasycznej powieści H.G. Wellsa, w której Ice Cube gra analityka cyberbezpieczeństwa odkrywającego, że prawdziwe zagrożenie nie pochodzi z kosmosu, ale z instytucji, której służy. Niestety, film szybko stał się obiektem krytyki, głównie za sprawą niezgrabnej fabuły pełnej odniesień do Amazona. Całość przypominała długi film reklamowy dla tej firmy, szczególnie z wątkiem, w którym postacie próbują przekupić bezdomnego za pomocą kart podarunkowych o wartości 1000 dolarów. To tylko jeden z wielu elementów, które sprawiły, że produkcja została uznana za totalny niewypał.

Ice Cube wyjaśnia, że film powstał w trudnych warunkach pandemii COVID-19, co znacznie utrudniło proces produkcji. To był jedyny sposób, byśmy mogli zrobić ten film. Reżyser i aktorzy nie byli tam razem. Musieliśmy znaleźć kreatywne rozwiązania, żeby zrealizować projekt – mówi Ice Cube. Nakręcenie filmu w tak krótkim czasie, bez nadzoru reżysera, musiało zakończyć się problemami.

Kiedy War of the Worlds trafił na ekrany, zarówno krytycy, jak i widzowie szybko zauważyli, że film bardziej przypomina materiał promujący Amazon niż rzetelny film sci-fi. Fabuła także nie zdobyła uznania – mimo obecności gwiazd takich jak Eva Longoria, Clark Gregg czy Andrea Savage, którzy mogli nadać pr

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Amazon Prime drożeje w Polsce. Jest sporo drożej, ale nadal nieźle [AKTUALIZACJA]

Zobacz też: Najtańszy Xbox Game Pass. Czy warto go kupić?

Choć Ice Cube z nostalgią wspomina doświadczenie związane z tym projektem, przyznaje, że nie jest to produkcja, którą chciałby pamiętać w swojej filmowej karierze. Zamiast być przełomem w gatunku sci-fi, War of the Worlds stał się przykładem na to, jak trudne warunki produkcyjne mogą wpłynąć na ostateczny efekt.

Co dalej z War of the Worlds?

Mimo fatalnych recenzji, War of the Worlds trafił na Prime Video i z pewnością przyciągnął uwagę fanów Ice Cube’a, miłośników sci-fi, a także tych, którzy chcą zobaczyć, jak wygląda film nakręcony w tak ekstremalnych warunkach. Choć sam Ice Cube ma pozytywne podejście do swojego udziału w projekcie, nie ma wątpliwości, że produkcja, mimo swojej unikalności, nie spełniła oczekiwań. Z perspektywy czasu wciąż pozostaje pytanie, co mogło osiągnąć, gdyby miała więcej wsparcia i lepsze warunki produkcyjne.

Źródło: worldofreel.com

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie