John Romero powraca. Skasowany FPS jednak powstanie, czerpie inspiracje z Elden Ring

John Romero powraca i zapowiada FPS-a rewolucyjnego niczym Elden Ring
Newsy PC PS5 Xbox Series

John Romero wraca do swojego skasowanego projektu i ujawnia, że gra powstaje na nowo. Tym razem ma czerpać inspiracje z Elden Ring i ma być znacznie bardziej ambitna.

Legendarny twórca Dooma i Quake’a pojawił się na Salón del Videojuego de Madrid 2025 i tam ogłosił coś, czego nikt się nie spodziewał. Projekt, który wcześniej został zatrzymany po utracie finansowania i zwolnieniach w Romero Games, został całkowicie ożywiony. Twórca powiedział wprost, że studio przetrwało anulowanie ogromnej gry i teraz chce pokazać światu coś zupełnie nowego.

John Romero wraca, a wraz z nim nowy FPS

Romero wyjaśnił, że nad grą pracuje teraz dużo mniejszy zespół, co według niego pozwoli tworzyć szybciej i z większą frajdą. Tłumaczył, że wcześniejsza wersja gry była ogromna i złożona, a wielu doświadczonych pracowników pełniło głównie funkcje kierownicze. Teraz mogą znów tworzyć kod, projektować poziomy i bezpośrednio wpływać na kierunek rozwoju. Twórca podkreślił, że z poprzedniej wersji odziedziczyli zasoby warte 50 milionów dolarów, więc zaczynają od mocnej bazy.

Ważne jest też to, że gra została prawie całkowicie przeprojektowana. Romero mówi, że nie ma wiele wspólnego z poprzednią odsłoną projektu, choć część pomysłów nadal wykorzystają. W ten sposób chcą połączyć lata pracy z nowym podejściem do skali produkcji. Według twórcy to właśnie mały zespół sprawi, że gra będzie bardziej kreatywna i świeża. Dzięki temu proces ma być bardziej ekscytujący dla deweloperów i graczy.

Najciekawiej brzmi jednak deklaracja dotycząca inspiracji. Romero ujawnił, że nowa gra będzie strzelanką, ale oferującą doświadczenie, jakiego jeszcze nie widzieliśmy. Porównał je do Elden Ring, zwłaszcza w sposobie odkrywania dziwnego świata i możliwości, jakie ma dostać gracz. Twierdzi, że nigdy nie grał w shooter, który dawałby takie odczucia. Dlatego fani mogą spodziewać się czegoś szalonego, odważnego i bardzo nietypowego w ramach gatunku.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  The Division 3 ma być "potworem" na miarę pierwszej części

Źródło: dualshockers.com

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.