Kupujesz filmy na Amazon? Jest pozew za wprowadzanie was w błąd
Kupujesz film na platformie, płacisz, dodajesz go do swojej biblioteki i myślisz, że to twoje. Rzeczywistość wygląda inaczej. Coraz głośniej mówi się o tym, że wcale nie stajesz się właścicielem, a jedynie dostajesz prawo do oglądania tak długo, jak pozwala na to licencja. Teraz ta praktyka trafiła na wokandę sądu.
Głośny pozew przeciwko Amazon
W amerykańskim sądzie federalnym w stanie Waszyngton złożono pozew zbiorowy przeciwko Amazonowi. Klienci zarzucają firmie, że wprowadza ich w błąd, reklamując cyfrowe filmy i seriale jako „zakup”, podczas gdy w rzeczywistości chodzi o licencję, którą można w każdej chwili odebrać. Jedną z osób, które zdecydowały się pójść do sądu, jest Lisa Reingold. Kupiła serial dla dzieci za ponad 20 dolarów, ale niedługo później tytuł zniknął z jej biblioteki.
To nie jednostkowy przypadek. Użytkownicy Prime Video od lat zauważają, że filmy czy seriale mogą nagle zniknąć, gdy Amazon straci prawa do ich dystrybucji. Kupno reżyserskiej wersji „Obcego” nie daje gwarancji, że nie zostanie ona podmieniona na wersję kinową. W najgorszym przypadku tytuł całkowicie znika i nie ma do niego powrotu.
Problem nie dotyczy wyłącznie Amazona. Apple i Google również stosują podobny model. Kupione w przeszłości seriale czy filmy potrafią po latach po prostu wyparować z cyfrowych bibliotek użytkowników. Takie doświadczenia sprawiły, że temat wrócił do debaty publicznej w Kalifornii i doprowadził do wprowadzenia nowych przepisów.
Zobacz też: Serial Mass Effect jednak powstaje! Start zdjęć już niedługo
Od początku 2025 roku prawo w tym stanie zakazuje reklamowania zakupu cyfrowych treści jako „kupna”, jeśli nie wiąże się to z pełnym i trwałym prawem własności. Firmy muszą wyraźnie informować, że sprzedają tylko czasową licencję. W przypadku Amazona prawnicy podkreślają, że ostrzeżenie pojawia się w stopce potwierdzenia zakupu, drobną czcionką i w miejscu, w którym przeciętny klient raczej go nie zauważy.
Pozew zarzuca Amazonowi naruszanie przepisów o uczciwej konkurencji, fałszywej reklamie i prawach konsumenta. Klienci domagają się odszkodowań oraz zwrotu zysków, które firma miała uzyskać dzięki nieuczciwej praktyce. Sprawa może stać się precedensem i zmusić nie tylko Amazona, ale także innych gigantów cyfrowej dystrybucji do zmiany języka oraz praktyk sprzedażowych.
Źródło: hollywoodreporter.com
Dziękujemy za wsparcie!