Andrzej Sapkowski ostrzega, że zrezygnuje z pisania. Winny… Wiedźmin, gry i serial
Twórca Wiedźmina nie chce powtórki z Gry o Tron. Jeśli Netflix lub gry wyprzedzą jego fabułę, rozważy zakończenie pracy nad sagą. Brzmi groźnie!
Wiedźmin wyprzedzi książki, a Sapkowski porzuci pisanie?
Podczas Opolskiego Festiwalu Książki Andrzej Sapkowski, autor kultowej sagi o Wiedźminie, wyraził stanowcze stanowisko w sprawie przyszłości uniwersum. Jak zaznaczył, jeśli seriale lub gry oparte na jego twórczości wyprzedzą jego własne książki, może całkowicie zrezygnować z dalszego pisania. „Doskonale rozumiem [George’a R.R. Martina]” – powiedział Sapkowski, nawiązując do sytuacji, w której serial Gra o tron wyprzedził powieściowy cykl Pieśń Lodu i Ognia. „Bo gdyby ktoś zrobił mi coś takiego – zekranizował moją książkę, a potem wymyślał ciąg dalszy, zanim sam go napiszę – też bym się zastanawiał, czy jest w ogóle sens dalej pisać. Skoro już to zrobili za mnie, to po co?”
Twórca Wiedźmina zaznaczył, że adaptacja istniejącego materiału to jedno, ale „wymyślanie na siłę” tego, co jeszcze nie powstało, to jego zdaniem przekroczenie granicy. „Miło, gdy ktoś adaptuje twoją twórczość – to święte prawo autora – ale adaptować coś, co jeszcze nie istnieje? To już nieprzyzwoite” – stwierdził Sapkowski. Na szczęście dla fanów, jak dotąd Netflix trzyma się wyraźnie z dala od kontynuowania głównego wątku bez wytycznych z książek. Tegoroczne Wiedźmin: Syreny z Głębin powstało na podstawie opowiadania Trochę poświęcenia, a Koszmar Wilka (prequel animowany) był w pełni oryginalną historią niezwiązaną bezpośrednio z główną osią fabularną sagi.
Zobacz też: Koniec hitu z PlayStation. Masz tę apkę? Nie usuwaj jej z telefonu
Sapkowski uspokoił też fanów, że (w przeciwieństwie do Martina) nie będzie latami przeciągał prac nad kolejnymi tomami. „Jeśli mówię, że coś napiszę, to napiszę” zapewnił. Choć autor nie zdradził, kiedy dokładnie ukaże się nowa powieść z wiedźmińskiego uniwersum, jego słowa jasno pokazują, że nie zamierza oddać kontroli nad własnym światem.
Źródło: thepopverse.com
Dziękujemy za wsparcie!