Małe RPG zrobiło furorę w Japonii – wszystko przez komiczną wpadkę

Kuso Dungeon – zabawna wpadka zwiększyła popularność gry
Newsy PC

Z pozoru drobna wpadka w tłumaczeniu tytułu okazała się strzałem w dziesiątkę. Japońscy gracze pokochali „Kuso Dungeon” – choć takiej nazwy raczej nie chciałaby mieć żadna gra.

Niewielkie RPG zatytułowane The Crazy Hyper-Dungeon Chronicles zyskało niespodziewaną popularność dzięki wyjątkowo zabawnej pomyłce. Produkcja studia Fix-a-Bug, która już samym tytułem sygnalizuje satyryczny ton, stała się hitem w Japonii z powodu niefortunnego tłumaczenia.

„G**niany dungeon” – wpadka pomogła twórcom RPG-a

W rozmowie z Game*Spark twórca gry, Paolo Nicoletti, zdradził, że podczas przygotowywania dema na Steam tytuł został błędnie zlokalizowany jako Kuso Dungeon. W języku japońskim słowo „kuso” można tłumaczyć dosłownie jako… „g**no”. Ale bywa też używane w kontekście żartobliwym, określając coś tandetnego lub przesadnego. W tym przypadku tłumaczenie miało być zabawne, jednak wypadło zbyt dosłownie.

Rezultat okazał się jednak zaskakująco korzystny. Gra zaczęła pojawiać się na japońskich kartach Steam z tytułem wywołującym salwy śmiechu. To szybko doprowadziło do ogromnej popularności w serwisie X (dawniej Twitter). Według Nicolettiego liczba dodanych do listy życzeń kopii gry gwałtownie wzrosła. Sama pomyłka została okrzyknięta „najlepszym przypadkowym chwytem marketingowym w historii”.

ZOBACZ TEŻ: Najdroższe gry na Steam. Ceny jak z kosmosu

Twórcy przyznali, że bawili się równie dobrze jak gracze, zanim poprawili nazwę na właściwą. Dziś The Crazy Hyper-Dungeon Chronicles nadal przyciąga uwagę, a zabawna historia o „Kuso Dungeon” na stałe wpisała się w jej promocję – pokazując, że czasem błędy potrafią przynieść najwięcej korzyści.

Źródło: GameSpot

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  Ubisoft po raz kolejny podgrzewa atmosferę wokół Assassin's Creed: Black Flag
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie