Microsoft przechodzi samego siebie i depcze po zwolnionych pracownikach
Satya Nadella ogłasza inwestycje w AI po ogromnej fali zwolnień. Firma planuje rewolucję w zakresie sztucznej inteligencji – mimo kontrowersji.
Na początku bieżącego miesiąca informowaliśmy Was o masowych zwolnieniach w Microsofcie. Zamknięto wówczas studio The Initiative i anulowano reboot Perfect Dark wraz z Everwild od studia Rare. Od tego czasu gigant z Redmond ma swego rodzaju złą passę, przynajmniej z perspektywy graczy oraz branży, aczkolwiek nie z perspektywy własnej – firma ma się świetnie. Niemniej jednak, kontrowersji jest sporo, głównie wokół AI.
Microsoft zwolnił pracowników, a teraz po nich depcze
Matt Turnbull, jeden z producentów z Xboksa, zaproponował zwolnionym pracownikom skorzystanie z narzędzi AI w celu poradzenia sobie z sytuacją. W międzyczasie pojawiły się doniesienia sugerujące, że zwolnienia w Xboksie są znacznie większe niż podano. Mieliśmy również ogłoszenie o pracę w dziale graficznym, do którego użyto grafiki AI. Krótko mówiąc: cyrk na kółkach. I najwyraźniej z niezłą imprezą.
W najnowszym wpisie na blogu korporacyjnym CEO Satya Nadella odniósł się do pozornej sprzeczności dotyczącej faktu, iż korporacja drastycznie redukuje zatrudnienie i równocześnie rośnie w siłę. Zapowiedział bowiem ambitną ekspansję infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją. Firma ma inwestować w kapitał jak nigdy wcześniej, zaś jej strategia rozwoju skupia się teraz niemal całkowicie na AI.
Wizja? Stworzenie narzędzi, które pozwolą każdemu człowiekowi na świecie korzystać z cyfrowych „agentów” – badaczy, analityków, programistów – dostępnych na żądanie. W planach jest całkowite przeobrażenie każdej warstwy technologicznej pod kątem nowych wymagań AI, począwszy od platform, przez same aplikacje, aż po agentów AI. Wszystkie te słowa zgadzają się również z wcześniejszym stanowiskiem Phila Spencera, szefa działu Xbox. Po zwolnieniach w dziale gier Spencer mówił o konieczności priorytetyzacji oraz inwestowaniu w obszary, które mają najlepsze perspektywy. Krótko mówiąc: aż strach pomyśleć, co będzie dalej.
Źródło: GamingBolt
Dziękujemy za wsparcie!