MindsEye praktycznie martwe. Liczba graczy na Steam na dnie
Choć twórcy jeszcze nie ogłosili końca wsparcia, MindsEye jest już na granicy cyfrowej śmierci. Na Steam gra w niego mniej niż dziesięć osób jednocześnie.
Zamiast drugiego Cyberpunka, mamy cyfrowe pustkowie. MindsEye błyskawicznie traci graczy
Zaledwie dwa miesiące po premierze, MindsEye, ambitna produkcja od Build A Rocket Boy, znajduje się na granicy zapomnienia. Według danych z SteamDB, przez ostatni tydzień liczba graczy jednocześnie zalogowanych do gry często spadała poniżej dziesięciu. Najniższy zanotowany wynik? Osiem graczy. To liczby, które przyprawiają o dreszcze, zwłaszcza w przypadku gry z wysokim budżetem i ogromnymi ambicjami.
Choć MindsEye dostępne jest również na PS5 i Xbox Series X|S, nawet po bardzo optymistycznym przeliczeniu nie daje to więcej niż kilkudziesięciu aktywnych graczy łącznie. Trudno to porównać z innymi tytułami single-player, np. Dragon Age: The Veilguard czy Sonic Frontiers wciąż utrzymują setki aktywnych użytkowników, mimo że mają swoje problemy albo są znacznie starsze.
Spadek zainteresowania to nie tylko efekt braku trybu multiplayer. Gracze narzekają na niedopracowane mechaniki, liczne błędy oraz ogólny brak tożsamości gry. Próby ratowania sytuacji przeceną. Obecnie gra kosztuje 181 zł. Obniżki również nie przyniosły rezultatów. Internetowe sklepy świecą pustkami, a społeczność graczy jest praktycznie martwa.
Zobacz też: Najlepsza strzelanka 2025 roku na PS5 w promocji! Teraz musicie zagrać
Dla Build A Rocket Boy, którego założycielem jest były producent GTA, to gorzka lekcja. Wiele osób liczyło, że MindsEye będzie świeżym powiewem na rynku otwartych światów. Tymczasem gra już dziś trafia na listę największych rozczarowań roku.
Źródło: thegamer.com
Dziękujemy za wsparcie!