Capcom odwołuje prezentację o Monster Hunter Wilds po fali gróźb wobec twórców
Capcom planował podzielić się kulisami technicznej pracy nad Monster Hunter Wilds podczas prestiżowej konferencji CEDEC 2025. Zamiast tego firma musiała odwołać wystąpienie. Powód? Fala hejtu, nękania i gróźb, która zalała twórców gry po problematycznej aktualizacji.
Capcom mówi „dość” po tym, jak deweloperzy Monster Hunter Wilds zostali celem ataków
Jeszcze niedawno miała to być okazja do świętowania. Zespół Capcomu przygotował techniczne wystąpienie na CEDEC 2025, jednej z najważniejszych konferencji branży gier w Japonii. Prelekcja miała dotyczyć optymalizacji Monster Hunter Wilds, tytułu, który wzbudził ogromne emocje zarówno wśród fanów, jak i krytyków. Niestety, zamiast prezentacji będzie pustka w harmonogramie. Capcom odwołał sesję, a nieoficjalnie mówi się, że chodzi o bezpieczeństwo pracowników.
Punktem zapalnym była aktualizacja Free Title Update 2, wydana 30 czerwca. Miała wprowadzić nowe potwory i poprawić rozgrywkę, ale wielu graczy zamiast lepszej zabawy doświadczyło bugów, spadków wydajności i zawieszeń. Capcom błyskawicznie zareagował łatką, ale ta również wywołała nowe problemy, w tym nadmierne obciążenie CPU. Fala negatywnych reakcji zaczęła się szybko nasilać. Niestety nie ograniczyło się to do konstruktywnej krytyki.
Deweloperzy zaczęli otrzymywać obraźliwe wiadomości, pogróżki, a nawet personalne ataki. Nękanie miało miejsce zarówno przez systemy wsparcia klienta, jak i media społecznościowe. Capcom oficjalnie potwierdził, że sytuacja przekroczyła granice, wydając 4 lipca oświadczenie dotyczące polityki przeciwdziałania nękaniu. Firma podkreśliła, że szanuje uwagi społeczności, ale nie pozwoli, by jej pracownicy byli zastraszani za swoją pracę.
Zobacz też: Polska perełka za grosze na Steam. Wystarczy 5 złotych, prawie za darmo
Choć Capcom nie wskazał jednoznacznie, że groźby były powodem odwołania prelekcji, trudno nie łączyć tych faktów. Zamiast dzielić się wiedzą i doświadczeniem z innymi twórcami, inżynierowie muszą teraz myśleć o własnym bezpieczeństwie. Firma zapowiedziała, że w przypadku najbardziej agresywnych ataków podejmie kroki prawne. Ta sytuacja to smutne przypomnienie, że twórcy gier to ludzie, którzy zasługują na szacunek — nawet (a może zwłaszcza) wtedy, gdy coś nie działa tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.
Źródło: automation-media.com
Dziękujemy za wsparcie!