Najbardziej oczekiwane gry drugiej połowy 2025 roku. Te tytuły trzeba mieć na radarze
Little Nightmares 3 (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch 2, Switch, PC) – 10 października
Chyba najmniejsza kalibrem pozycja w tym zestawieniu należy jednak do serii, która ma wielu zwolenników. Pierwsze Little Nightmares to swego rodzaju przełom; tytuł pokazujący, że kreatywność i styl jeszcze nie umarły. „Dwójka” zabierała graczy na jeszcze bardziej koszmarną i mroczną wyprawę, a trzecia część ma szansę ukazać nam grozę z nowej, wyjątkowej perspektywy. A poza tym dostajemy kooperację! A to zawsze duży plus, skoro można przejść przez fabułę w dwie osoby. Razem raźniej, a czasami nawet i lepiej.
The Outer Worlds 2 (PS5, Xbox Series X/S, PC) – 29 października
Pierwsze The Outer Worlds było niezłe. Ot, po prostu niezłe. Szału może i nie było, bo tytuł od Obisidian Entertainment musiał udźwignąć sporo. Z jednej strony to pomieszanie Fallouta z Borderlands, później niejako stanowiące oryginalną konkurencję dla Starfield. Także to dużo rzeczy w jednym, jeśli rozumiecie, co mam na myśli. Deweloperzy z pewnością czują presję, aby tym razem zaserwować nam coś jeszcze lepszego. W obliczu aktualnej posuchy, rozbudowane action RPG w uniwersum science-fiction i tak zbierze wokół siebie tych graczy, którzy po prostu na to czekają.
Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 (PS5, Xbox Series X/S, PC) – październik
Nie wiem, czy ktokolwiek nadal czeka na nowe Vampire: The Masquerade. Bloodlines 2 oryginalnie miało być nowoczesnym podejściem do jednego z najbardziej legendarnych i uwielbianych RPG-ów/immersive simów w historii. Potem za sterami stanęło studio The Chinese Room (twórcy naprawdę dobrego Still Wakes the Deep) i nieco wywróciło koncepcję. Nadal nie wiemy, czym dokładnie ma być ta gra, prócz zapewnień, że utrzyma ducha uniwersum i poprzedniczek. Sam nie wiem, bo teraz jakoś to wszystko wyzute z emocji, pozbawione klasycznej RPG-owości, ale może to tylko mylne pierwsze wrażenie? Dlatego czekałem od lat, czekam teraz i czekać będę, aż Bloodlines 2 w końcu nie zadebiutuje. Jeśli wierzyć twórcom, stanie się to jeszcze w tym roku.
Metroid Prime 4: Beyond (Nintendo Switch, Nintendo Switch 2) – grudzień
W Polsce mamy wielu fanów Nintendo, ale nie wiem, czy wszyscy równie mocno i dobrze kojarzą przez lata dość mało eksploatowaną markę Metroid Prime. Jeśli miałbym wybrać z całej tej listy IP o równie silnej historii i fanbase’ie, miałbym spory problem. Metroid Prime 4 dla wielu graczy to przez lata tytuł niewymawialny – po prostu fani martwili się, że gra nigdy nie wyjdzie. A tu proszę! Nie dość, że historia Samus faktycznie jest kontynuowana, to jeszcze na Nintendo Switch oraz Nintendo Switch 2! Zdecydowanie to najważniejsza tegoroczna premiera na najnowszej konsoli japońskiego giganta. O ile, rzecz jasna, w tym roku do tej premiery dojdzie.
Call of Duty: Black Ops 7 (PS5, PS4, Xbox One, Xbox Series X/S, PC) – 2025
Sam nie wiem… więc powiedzcie mi w komentarzach, czy czekacie na najnowsze Call of Duty? Niespodziewany zwiastun nowego Black Ops na letnich targach wkurzył mnóstwo graczy, bo bardzo długo ukrywał przed nimi informację, że reklamuje właśnie kolejnego CoD-a, tematycznie zahaczając niejako o futurystyczne tony z domieszką grozy i paranoi. Trailer był więc świetny, ale gdy okazało się, że to Call of Duty, gracze nie kryli frustracji. Nadal jednak możemy być pewni, że gra sprzeda się jak świeże bułeczki i przekona do siebie miliony fanów na całym świecie. A to samo w sobie już zmusza mnie do wrzucenia jej na tę listę. Ale tak serio – czekacie czy jednak czujecie już wypalenie?
Dziękujemy za wsparcie!