Nintendo: modderzy nie tworzą prawdziwych gier
W sporze sądowym z twórcami Palworld Nintendo podważa znaczenie modów. Według firmy nie stanowią „prawdziwych gier” i nie powinny wpływać na patenty.
Nintendo od zeszłego roku toczy proces sądowy z twórcami Palworld, studiem Pocketpair, oskarżając je o naruszenie patentów. Sprawa przybrała nieoczekiwany obrót, gdy do obrony wykorzystano modyfikacje istniejących gier, w tym Dark Souls 3.
Nintendo twierdzi, że modderzy nie robią prawdziwych gier
Pocketpair wskazało na projekt Pocket Souls, który pozwalał graczom łapać przeciwników w sposób podobny do patentu JP 2023-092953, zgłoszonego przez Nintendo.
W japońskim prawie patentowym wcześniejsze przykłady wykorzystania podobnych mechanik – tzw. prior art – mogą unieważnić później udzielony patent. To poważny argument w rękach oskarżonego. Pocketpair próbuje dowieść, że Nintendo nie powinno było otrzymać ochrony, bo mechanika istniała już wcześniej w modach.
Według serwisu Games Fray, Nintendo w swoich pismach procesowych uznało jednak, że mody nie kwalifikują się jako wcześniejsze dzieła. Spółka argumentuje, że mody nie są „prawdziwymi grami”, więc nie powinny być brane pod uwagę przy ocenie ważności patentu. Taka interpretacja budzi kontrowersje, bo w praktyce mogłaby umożliwić dużym firmom opatentowanie rozwiązań stworzonych wcześniej przez społeczność.
Przyjęcie tej linii obrony mogłoby oznaczać, że modderzy nie tylko tracą uznanie, ale też mogą stać się celem pozwów, gdyby duże studio opatentowało ich pomysły. Nintendo już wcześniej było krytykowane za agresywne podejście do fanowskich projektów. Przykładem są działania wobec Garry’s Mod czy modyfikacji sieciowych do Breath of the Wild.
Na ostateczne rozstrzygnięcie trzeba poczekać. Spór pokazuje jednak, jak daleko może sięgnąć batalia prawna o mechaniki rozgrywki i jak niepewna staje się pozycja modderów w starciu z dużymi wydawcami.
Źródło: PCGamer
Dziękujemy za wsparcie!