Konta w PlayStation Network mają poważną lukę w zabezpieczeniach
Z najnowszych doniesień wynika, że konta w PlayStation Network można przejąć nawet przy aktywnej weryfikacji dwuetapowej (2FA).
Elektroniczna rozrywka wiąże się z koniecznością dbania o bezpieczeństwo swoich danych. Od wielu lat jest to jeden z kluczowych tematów w branży gier. Gracze coraz częściej korzystają z uwierzytelnienia dwuskładnikowego (w skrócie 2FA) oraz tzw. passkeys (klucze dostępu). Te dwie funkcje od lat są reklamowane jako jedne z najbezpieczniejszych. Najnowsze doniesienia pokazują jednak, że nawet to czasem nie wystarcza.
PlayStation Network z luką w zabezpieczeniach
Z informacji, które obiegły sieć, wynika, że konta PlayStation Network pozostają podatne na przejęcia, nawet jeśli użytkownik ma aktywne 2FA i własny klucz dostępu. Atakujący omijają zabezpieczenia, nie włamując się bezpośrednio na konto, lecz manipulując procedurami pomocy technicznej Sony. W praktyce wystarczy kilka podstawowych danych, aby uzyskać dostęp do profilu.
Przykład takiego ataku opisał francuski dziennikarz technologiczny Nicolas Lellouche. Jego konto PSN, chronione kluczem dostępu, zostało przejęte, a intruz zmienił dane logowania i obciążył kartę płatniczą przypisaną do profilu. Choć właściciel odzyskał konto dzięki wsparciu technicznemu, napastnik szybko ponownie je przejął. Tym razem doszło nawet do bezpośredniej rozmowy między ofiarą a atakującym.
Kluczowym problemem okazał się sposób weryfikacji tożsamości. W opisanym przypadku wystarczyła nazwa konta oraz pojedynczy identyfikator transakcji widoczny na zrzucie ekranu opublikowanym w sieci w 2023 roku. Dalsze ustalenia pokazały, że pracownicy wsparcia często zadowalają się końcowymi cyframi karty płatniczej lub numerem seryjnym konsoli. Nie wymagają natomiast imienia, nazwiska, daty urodzenia ani odpowiedzi na pytanie bezpieczeństwa.
Po nagłośnieniu sprawy pojawiła się fala podobnych relacji innych graczy. W niektórych przypadkach skutki były znacznie poważniejsze, ponieważ ofiary bezpowrotnie straciły dostęp do swoich cyfrowych bibliotek. Wcześniej głośno było także o sprawach znanych łowców trofeów, których konta również padły ofiarą podobnych metod.
Sony nie odniosło się publicznie do tych doniesień i nie poinformowało o zmianach w procedurach. Do czasu usunięcia luki najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje unikanie publikowania jakichkolwiek danych lub zrzutów ekranu związanych z kontem PSN.
Źródło: IBTimes.co.uk
Dziękujemy za wsparcie!