Premiery gier lipiec 2025. 10 nowości, które powinniście sprawdzić

Premiery gier lipiec 2025. 10 nowości, które powinniście sprawdzić
Premiery gier Premiery miesiąca

Donkey Kong: Bananza

  • premiera: 17 lipca
  • platformy: Nintendo Switch 2
  • producent: Nintendo
  • wydawca: Nintendo

Donkey Kong: Bananza to nadchodząca trójwymiarowa platformówka z elementami przygodowymi, w której wcielamy się w tytułowego goryla. Podobnie jak poprzednie części tej kultowej serii, produkcję opracowało oraz wydało Nintendo. Gracze trafiają do podziemnego świata Ingot Isles, gdzie naszym zadaniem jest odnalezienie cennych klejnotów Banandium Gems – złotych, bananowych diamentów. Fabuła koncentruje się wokół złowrogiej grupy o nazwie VoidCo., która kradnie te skarby, chcąc dotrzeć do jądra planety.

Rozgrywka opiera się na eksploracji zróżnicowanych lokacji w postaci biomów, w tym biomów lodowych, wulkanicznych, czy też tropikalnych. Gra oferuje misje, zagadki, walki z przeciwnikami i sekcje platformowe – w tym dwuwymiarowe, przypominające klasyczne odsłony serii. Największą innowacją są w pełni destrukcyjne środowiska: Donkey Kong może niszczyć niemal każdą powierzchnię, rzucać fragmentami otoczenia, odkopywać ukryte ścieżki i tworzyć nowe trasy z miękkiego terenu.

Gra oferuje również aktywności poboczne, począwszy od zbierania złota i skamielin, służących do personalizacji, aż po wyzwania czasowe, kopalnie złota oraz pomoc postaciom niezależnym, takim jak Cranky, Diddy czy też Rambi. Tryb współpracy pozwala drugiemu graczowi wcielić się w towarzyszkę Pauline, która dzięki swojemu śpiewowi może nas wspierać zarówno ofensywnie, jak i defensywnie.

Le Mans Ultimate

  • premiera: 22 lipca
  • platformy: PC
  • producent: Studio 397
  • wydawca: Studio 397

Le Mans Ultimate to symulator samochodowy i zarazem oficjalna gra FIA World Endurance Championship oraz wyścigu 24h Le Mans. Dzięki temu tytuł oferuje wiernie odwzorowane samochody klasy Hypercar, LMP2 i GTE, pochodzące z sezonu 2023, reprezentowane przez takie marki jak Ferrari, Porsche, Toyota czy Cadillac. Dostępnych jest w sumie 12 pojazdów bazowych z ponad setką malowań.

Gra korzysta z silnika fizyki pMotor 2.5 (rozbudowany na bazie rFactor 2), który oferuje realistyczne odwzorowanie zachowania pojazdów, w tym zużycie opon, zmiany warunków pogodowych i system Real Road, który wpływa na przyczepność toru. Oprócz tego są dynamiczne zmiany pory dnia i nocy, deszcz, a nawet efekt brudu i kurzu na karoserii. Dla entuzjastów kierownic dostępny jest system force feedback.

Le Mans Ultimate pozwala rywalizować w trybie online dzięki systemowi RaceControl, który obsługuje wydarzenia dzienne, tygodniowe oraz specjalne. Gra oferuje również tryb kooperacji asynchronicznej Play Together. Gracze mogą także zakładać własne serwery. Tryb dla pojedynczego gracza Race Weekend pozwala natomiast ustawić własne warunki pogodowe, porę dnia i długość sesji, z możliwością zapisu postępów podczas pit stopów. Warto pamiętać, że, wbrew tytułowi, 24-godzinny Circuit de la Sarthe to nie jedyna atrakcja w Le Mans Ultimate. Możemy brać udział również w innych mistrzostwach WEC dzięki wiernie odwzorowanym torom Spa-Francorchamps, czy też Fuji, Bahrain lub Sebring.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie