Premiery gier obecnego tygodnia. Wyczekiwany debiut Borderlands 4

Premiery gier wrzesień 2025 – 5 nowości tygodnia
Premiery gier Premiery tygodnia

Borderlands 4

  • data: 11 września/12 września/3 października
  • platformy: PC/PS5, XSX/Switch 2
  • producent: Gearbox Software
  • wydawca: 2K Games

Borderlands 4 przenosi graczy na nową planetę Kairos, rządzoną przez brutalnego dyktatora, zwanego Timekeeperem. Gracze wcielają się natomiast w jednego z czterech nowych Vault Hunterów, poszukujących bogactwa i sławy. Każda postać dysponuje unikalnymi zdolnościami (Action Skills) i drzewkami umiejętności, pozwalającymi dopasować styl walki do własnych preferencji. Poruszanie się po świecie gry jest dynamiczne – dostępne są skoki podwójne, szybkie uniki, loty i chwytanie się różnych powierzchni, co w połączeniu z potężnymi atakami daje spore pole do popisu, jak na Borderlands przystało.

Na Kairos wybucha chaos, gdy katastrofa zagraża porządkowi ustanowionemu przez Timekeepera. Gracze mogą korzystać z ogromnego arsenału broni i zdolności postaci, aby dominować nad przeciwnikami. W grze pojawia się oczywiście rozbudowany system łupów, pozwalający tworzyć różne buildy i zdobywać coraz potężniejszy ekwipunek. Każde starcie daje więc okazję do eksperymentowania – z różnymi strategiami, sprzętem i zdolnościami. Eksploracja świata jest zaś pełna wrogów, dynamicznych wydarzeń i zadań fabularnych.

Borderlands 4 zaprojektowano z myślą o trybie kooperacji dla czterech graczy online. System skalowania poziomu trudności oraz indywidualne wyzwania umożliwiają wspólne wykonywanie misji, zdobywanie łupów i swobodne przemierzanie planety. Gracze mogą jeździć hoverbike’ami przez pola, góry i pustynie, spotykać frakcje walczące o władzę oraz angażować się w rewolucję na własnych zasadach. Świat Kairos łączy intensywną akcję z możliwością swobodnej eksploracji i interakcji z jego mieszkańcami.

Roman Empire Wars

  • data: 14 września
  • platformy: PC
  • producent: Gearbox Software
  • wydawca: 2K Games

Roman Empire Wars to taktyczna strategia czasu rzeczywistego (RTS), w której gracze wcielają się w nowego cesarza Rzymu, prowadząc swoje państwo w trudnych czasach, gdy Imperium otoczone jest przez wrogie nacje. Gra koncentruje się na strategicznym dowodzeniu armią i prowadzeniu wojny prewencyjnej – celem jest pokonanie wrogów zanim to oni nas zaatakują. Rozgrywka obejmuje zarówno bitwy lądowe, jak i morskie, a każda decyzja wpływa na losy całego imperium.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Premiery gier bieżącego tygodnia. Największe nowości

Gracze muszą gromadzić legiony i planować ich działania. Dowodzenie wymaga całkiem szybkich decyzji, a także flankowania wrogów, zmiany taktyki w zależności od sytuacji, jak również skutecznego wykorzystania różnorodnych jednostek wojskowych. Nie jest łatwo. Każda bitwa daje szansę na przetestowanie strategii i taktyki, zaś sukcesy zwiększają prestiż cesarza i siłę Imperium.

Akcja gry przenosi nas także do tych bardziej odległych krain, w tym Grecji, Kartaginy, Persji, Egiptu i Wielkiej Brytanii. Zdobywamy kolejne terytoria, pokonując różne frakcje historyczne, takie jak Gallowie, Hunowie, Grecy czy Spartanie. Roman Empire Wars łączy epickie kampanie wojskowe z taktycznym dowodzeniem w czasie rzeczywistym, pozwalając budować potęgę Rzymu poprzez kolejne zwycięstwa i strategiczne decyzje na polu bitwy.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie