Wiedźmin skasowany! Netflix rezygnuje ze Szczurów
Wiedźmin od lat uchodzi za jedną z najważniejszych marek Netflixa, jednak kolejne decyzje platformy pokazują, że jej zaufanie do uniwersum słabnie. Najnowsze doniesienia wskazują, że spin-off zatytułowany Szczury, o którym mówiło się od dawna, prawdopodobnie nigdy nie trafi do katalogu serwisu.
Wiedźmin nie otrzyma spin-offu
Szczury miały być kolejnym rozwinięciem świata Wiedźmina i opowiadać o grupie nastoletnich złodziei, których Ciri spotyka w trzecim sezonie głównej serii. Bohaterowie planowali wielki napad, a w obsadzie pojawili się m.in. Ben Radcliffe, Christelle Elwin, Sharlto Copley oraz Dolph Lundgren. Produkcja miała liczyć od sześciu do ośmiu odcinków, a nad całością czuwały Haily Hall jako showrunnerka i Mairzee Almas w roli reżyserki.
Niestety, projekt szybko napotkał problemy. Zdjęcia w Republice Południowej Afryki przerwano po dwóch miesiącach, a późniejsze strajki scenarzystów i aktorów w 2023 roku dodatkowo opóźniły prace. To, co udało się zarejestrować, według przecieków miało prezentować poziom jeszcze gorszy niż mocno krytykowany Rodowód krwi. Według źródeł Netflix uznał, że materiału nie da się uratować. Obecnie nie planuje się emisji w żadnej formie, choć nieoficjalnie mówi się o ewentualnym dodaniu fragmentów do czwartego sezonu Wiedźmina albo stworzeniu odcinka specjalnego. Bardzo jednak prawdopodobne, że Szczury zostały definitywnie odłożone do szuflady.
Zobacz też: Netflix odpala nową perełkę. Nie oderwiecie się od ekranu
Na decyzję wpływ miały także inne czynniki. Zmiana odtwórcy głównej roli – Liam Hemsworth zastąpił Henry’ego Cavilla – mocno osłabiła zainteresowanie serialem. W połączeniu ze słabymi opiniami o poprzednich spin-offach oraz spadającym entuzjazmem fanów sprawiło to, że Netflix zaczyna coraz ostrożniej inwestować w markę. Czwarty sezon Wiedźmina zaplanowany jest na 2025 rok i to on pokaże, czy uniwersum ma jeszcze realną przyszłość.
Źródło: comicbookmovie.com
Dziękujemy za wsparcie!