Nowy hit w PS Plus mógł nigdy nie powstać. „PlayStation nas uratowało”
Sierpniowa oferta PS Plus przyciągnęła uwagę graczy dużymi tytułami. Wśród nich znalazły się Marvel’s Spider-Man czy Mortal Kombat 1. Najwięcej emocji wzbudziła jednak premiera Sword of the Sea, które pojawiło się w usłudze od pierwszego dnia i zebrało świetne oceny, osiągając średnią 4.76/5 w PS Store.
Nie każdy gracz patrzy tylko na największe produkcje AAA, które pojawiają się w ofertach PS Plus. Sierpień nie zawiódł i możemy pobierać naprawdę kapitalne nowe gry. Wśród nich pojawiła się mała premiera, która – jak się okazuje – bez wsparcia PlayStation mogła w ogóle nie powstać.
Sword of the Sea uratowane dzięki PS Plus i wsparciu PlayStation
Sword of the Sea to przygodowa gra eksploracyjna twórców Journey i The Pathless. Gracz wciela się w Surfera, który przemierza falujące wydmy za pomocą specjalnego miecza-deski. Świat łączy elementy pustynnych krajobrazów z motywem oceanu, a rozgrywka opiera się na płynnym przemieszczaniu się, odkrywaniu ruin i ożywianiu zapomnianych terenów.
Reżyser gry, Matt Nava, w rozmowie ze Skill Up otwarcie przyznał, że studio Giant Squid zawdzięcza przetrwanie właśnie PlayStation. Twórca opisał trudny okres podczas produkcji i wspomniał, że pojawiły się chwile zwątpienia w możliwość ukończenia projektu. Według niego, to program PlayStation Indies oraz kilka osób wierzących w wizję gry pozwoliło utrzymać zespół na powierzchni.
Nava powiedział, że decyzja o premierze w PS Plus „uratowała projekt”. Studio początkowo planowało pełną niezależność, jednak w połowie prac zabrakło środków. Wtedy Giant Squid zwróciło się do Sony o wsparcie. Jak ujawnił reżyser, dział PS Plus i zespół PlayStation Indies połączyły siły, aby przygotować wewnętrzne umowy i umożliwić wydanie gry.
Twórca dodał, że obecność w usłudze od pierwszego dnia to kompromis. Gra trafia do większej liczby odbiorców, a Sony mocniej promuje tytuł. Według Nawy właśnie to przesądziło o tym, że Sword of the Sea w ogóle ujrzało światło dzienne.
Źródło: videogamer
Dziękujemy za wsparcie!